Polski ambasador pilnie wezwany przez Rosjan. Cierpliwość się skończyła

Udostępnij:

Rosja straciła cierpliwość. Polski ambasador jest pilnie wzywany na dywanik. Sprawa dotyczy bardzo drażliwej sfery relacji polsko-rosyjskich. Nie ma wątpliwości, że to dopiero początek reperkusji.

Konsternacja

W Moskwie zapanowała konsternacja pomieszana z wściekłością. Niepokorna Polska znów rozpętała dyplomatyczną burzę. Zrobiło się poważnie do tego stopnia, że Federacja Rosyjska pilnie wezwała ambasadora RP do wyjaśnień.

Całe zamieszanie ma związek z ciałami radzieckich żołnierzy, które znajdują się na polskiej ziemi. Stąd zapewne Władimir Putin i jego ludzie traktują ją priorytetowo.

O wezwaniu informują dziennikarze Polskiego Radia. Rosyjskie MSZ oświadczyło, że nie jest usatysfakcjonowane odpowiedzią Warszawy na wcześniejsze zapytania, z których ma wynikać, że nastąpi przeniesienie szczątków czerwonoarmistów ze Starachowic do Kielc, ponieważ w Starachowicach powtarzają się akty wandalizmu.

Rosyjscy dyplomaci określili takie wyjaśnienia jako „cyniczne” i powołując się na dwustronne umowy uznali, że działania polskich władz naruszają międzynarodowe porozumienia. Polska jednak ma swoje twarde stanowisko i niewiele wskazuje, że mogłoby się ono zmienić.

Polscy dyplomaci i historycy od kilku lat tłumaczą Rosjanom, że umowy o ochronie miejsc pamięci nie odnoszą się do tak zwanych „pomników wdzięczności”, a ekshumacja szczątków czerwonoarmistów ma miejsce tylko po to, by zapewnić poległym żołnierzom godny pochówek.

Rosyjskie MSZ wezwało polskiego ambasadora. Włodzimierza Marciniaka poinformowano, że Moskwa wyraża protest w związku z planowaną w Starachowicach ekshumacją szczątków radzieckich żołnierzy. W specjalnym komunikacie strona rosyjska stwierdziła, że z kolei ambasadorowi Rosji w Warszawie Siergiejowi Andriejewowi polecono udać się do polskiego MSZ i zażądać przerwania podobnych działań.

loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *