Obleśne! Donatan ujawnił treść smsów i rozmów z Górniak, wszystkich wryło w ziemię

Udostępnij:

Ostatnie wydarzenie na festiwalu w Opolu wywołało szok u wszystkich. Znany polski producent muzyczny Donatan bez pozwolenia złapał za pośladek gwiazdę. Nic dziwnego, że Edyta Górniak się wściekła. Artystka nie pozostała dłużna i sprzedała mu siarczysty policzek. Na światło dzienne wyszły nowe fakty!

Wszystkie kobiety po zaistniałym incydencie stanęły murem za Edytą Górniak. Uważają, że Donatan zachował się skandalicznie, a brak skruchy z jego strony to pokaz buractwa i prostactwa. W odpowiedzi, Donatan ujawnił bowiem treść smsów, jakie ze sobą wymieniali. Co z nich wynika?

Takie były początkowe tłumaczenia procenta. Podobno ruch, który wykonał w stronę pośladków Górniak i jej nagła reakcja były ustawione i miały zwrócić uwagę społeczeństwa na tak poważny problem, jakim jest molestowanie seksualne. Miały dać kobietom motywację do bronienia siebie i swojej godności, tak jak Edyta.

Co ciekawe, sama piosenkarka twierdzi, że o niczym nie wiedziała. Publicznie odpowiedziała, że nigdy nie słyszała o takiej „ustawce” i Donatan próbuje w ten sposób oczyścić swoje dobre imię.

Internauci mają poważne wątpliwości

Z jednej strony wierzą Edycie i uznają, że Donatan nie powinien jej tak potraktować. Z drugiej – uważają, że obydwoje chcieli wzbudzić uwagę mediów. Może dlatego Edyta Górniak nie odsunęła się od Donatana po całej sprawie, tylko dalej z uśmiechem pozowała na ściance? Takie podejrzenia może potwierdzić kolejne wyznanie producenta:

– „Edyto, jeśli poczułaś moją rękę tam gdzie jej nie było, a co gorsza, jeśli poczułaś się niekomfortowo – to faktycznie przepraszam.
Bardzo Cię szanuję jako wokalistkę, dlatego stworzyłem dla Ciebie Andromedę i podarowałem Ci ten kawałek na płytę. Cała Twoja publiczna akcja facebookowa jest dla mnie niezrozumiała.
Moja rozmowa z Twoim managementem po Opolu to, cytuję, „super, skradliśmy Opole”. Ustaliliśmy, że działamy tylko w sposób dobry, pozytywny z uśmiechem. Zresztą rozmawialiśmy i sms-owaliśmy o tym od paru dni…
Do Opola też przyjechałem ze względu na Wasze zaproszenie. Czuję się teraz wykorzystany – widząc zainteresowanie mediów chcesz zrobić ze mnie wroga publicznego.
Nie chcę z Tobą wojować. Tylko Tobie mogą służyć kolejne artykuły i atencja mediów. Nie jestem człowiekiem konfliktowym, pojednawczo wyciągam do Ciebie rękę” – napisał Donatan.

loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *