Dziennikarz ZAORAŁ Biedronia. Zadał mu bardzo niewygodne pytanie. Biedroń aż zbladł! [WIDEO]

Udostępnij:

Robert Biedroń wszedł na dobre do polskiej polityki w 2011 roku, kiedy to z list Ruchu Palikota dostał się do polskiego Sejmu. Polityk był pewnego rodzaju nowością w standardach polskiego parlamentaryzmu. Były prezydent Słupska był bowiem pierwszym członkiem Sejmu, który wprost oznajmił, iż jest orientacji homoseksualnej.

Po przygodzie w sejmie przyszedł czas na prezydenturę Słupska. Biedroń zwyciężył przy bardzo niskiej frekwencji. Obiecywał mieszkańcom miasta wielkie zmiany i reformy. W ostateczności nic jednak z tego nie wyszło.

Wiele kontrowersji wzbudzał również fakt finansowania działalności Biedronia. Chodzi tu o przede wszystkim szczodrość naszych zachodnich sąsiadów.

– Robert Biedroń przekonuje nas, że niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozdaje pieniądze i nie oczekuje nic w zamian. Tak po prostu mu dają, poprzez niemieckie fundacje, bo się do nich zwrócił. Kto mu w to uwierzy? – zapytuje poseł Anna Maria Siarkowska, przewodnicząca Partii Republikańskiej.

Sam Biedroń nie widzi problemu w całej materii, co potwierdził w jednym z wywiadów. Pytanie dziennikarza o finansowanie jego ugrupowania wprowadziło polityka w niemałe zakłopotanie.

9 kwietnia 2018."W Słupsku wydarzenia są finansowane przez wiele niemieckich fundacji" – z rozbrajającą szczerością przyznaje Robert Biedroń.Robert Biedroń na nagraniu z kwietnia 2018 przekonuje, że niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opłacające fundacje wspierające jego słupską prezydenturę, rozdaje pieniądze nie oczekując niczego w zamian. źródło: https://gp24.pl/robert-biedron-niemcy-nie-oczekuja-ode-mnie-wdziecznosci-wideo/ar/13078747?fbclid=IwAR2lTARxWTQYgkjC8ghewdefYegqropG_Zsu1zy3kN9JzAt3NNIjLdkJcuYCo o tym sądzicie? Zachęcamy do podzielenia się z nami waszymi opiniami.

Opublikowany przez Propolski.pl Czwartek, 7 lutego 2019