Niesamowity wyczyn aktora „Kiepskich”! Mało kto o tym wiedział

Udostępnij:

Wszyscy kojarzymy postacie takie jak Marian Paździoch (Ryszard Kotys), czy Ferdek Kiepski (Andrzej Grabowski), które spowodowały, że produkowany przez stację telewizyjną Polsat, „Kiepscy” stali się takim fenomenem. Mało kto jednak ma świadomość, że to Krzysztof Dracz ma najwięcej epizodycznych ról w serialu „Świat według Kiepskich”, producenci obsadzali go w różnych rolach niezliczoną ilość razy.

Wielu znakomitych aktorów na przestrzeni lat wcielało się w epizodyczne role, które zapadały w pamięć publiczności. Nie wspominając już o takich tuzach jak Andrzej Grabowski, czyli Ferdek Kiepski, albo Ryszard Kotys, czyli Marian Paździoch. Jednak wśród tych, którzy grali w serialu „Świat według Kiepskich” epizody na pierwszy plan wybija się Krzysztof Dracz.

CZYTAJ TEŻ: Morawiecki nie zostanie na stanowisku? Ma mocnego przeciwnika!

Aktor ten pierwszy raz pojawił się w produkcji stacji Polsat jeszcze w 2002 roku i tak przypadła do gustu producentom, że od tego czasu obsadzili go już w niezliczonej ilości epizodycznych ról w serialu. Ilość tych postaci jest tak duża, że przechodzi ludzkie pojęcie i pokazuje jakim talentem aktorskim dysponuje Dracz.

Krzysztof Dracz zagrał wiele ról w serialu „Świat według Kiepskich”

Ferdek Kiepski (Andrzej Grabowski) i Marian Paździoch (Ryszard Kotys) to legendy, ale to K. Dracz ma najwięcej wcieleń w Świat według Kiepskich (Polsat).
Fot.: Krzysztof Dracz, screen/ YouTube

Aktor wcielił się między innymi w proboszcza parafii, do której uczęszczają mieszkańcy kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4, albo w wiedźmę, która rzuciła klątwę na wrednego Mariana Paździocha. Jak twierdzi sam aktor, czeka jeszcze na rolę swego życia, gdy już poczuje, że ją zagrał będzie wiedział, że jest spełniony w swoim zawodzie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polskie SHOW w Brukseli! Beata Kempa wypunktowała Timmermansa w UE! (wideo)

Krzysztof Dracz w „Świat według Kiepskich”

„Czekać na rolę życia i się jej doczekać, to znaczy skończyć karierę. Bo jeśli się doczekam i zagram dobrą rolę, to później nie będę miał, co robić. Należałoby wtedy położyć nogi na stole, założyć kapcie i wziąć pilot do ręki. Powiem inaczej: zawsze czekam na dobrą rolę. Wydaje mi się, że z tym zawodem jest tak, jak z zawodem lekarza. To znaczy, jeżeli się nie rozwijamy i nie dokształcamy, a stajemy w miejscu, to będziemy kabotynami, wszystkim tym, co najgorsze. Aktor cały czas musi dążyć do osiągnięcia czegoś nowego. W innym przypadku zawsze można poprzestać na dobrej roli Arlekina w komedii dell’arte i grać ją przez całe życie. To jest porażka, tragedia. Tak samo, jak ktoś się załapie na „Modę na sukces” i gra tam przez całe swoje aktorskie życie”. Komentuje w jednym z wywiadów Krzysztof Dracz (Świat według Kiepskich, Polsat).

źródło: Pikio.pl

POLECAMY:

Ostrowska z „Ranczo” przeżyła koszmar. Ujawniła coś przerażającego
Schetyna grozi Kaczyńskiemu! „Będzie zmiażdżony” (WIDEO)
Doda i Haidar w sądzie. To foto robi furorę!
Porażka filmu „Polityka”! Nawet „Wyborcza” ogłosiła klęskę Patryka Vegi
Nowe „Kuchenne Rewolucje”! Będzie bardzo ostro

, , , , ,