W Koalicji Obywatelskiej doszło do poważnych zmian organizacyjnych. Donald Tusk zdecydował o rozwiązaniu regionalnych struktur partii w Małopolsce. To bezpośrednie następstwo wydarzeń w Krakowie, gdzie w referendum mieszkańcy odwołali prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.
- Czytaj również: Dominika Chorosińska pokazała nagranie z Marszu dla Życia. W sieci natychmiast wybuchła burza
Decyzja zapadła zaledwie kilka dni po głosowaniu, które zakończyło się politycznym wstrząsem dla lokalnych działaczy KO.
Referendum w Krakowie miało poważne konsekwencje
24 maja mieszkańcy Krakowa opowiedzieli się za odwołaniem z funkcji prezydenta miasta Aleksander Miszalski.
Za jego odwołaniem zagłosowało ponad 171 tysięcy osób. Przeciw było nieco ponad 3,6 tys. mieszkańców. Frekwencja przekroczyła wymagany próg, co oznaczało, że referendum było ważne i wiążące.
Jednocześnie referendum dotyczące odwołania Rady Miasta okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.
Wynik głosowania został odebrany jako poważna porażka polityczna dla lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej.
Donald Tusk rozwiązał małopolskie struktury KO
Jak ustalili dziennikarze, przewodniczący KO Donald Tusk zdecydował o rozwiązaniu struktur partii w Małopolsce.
Aleksander Miszalski pełnił dotychczas nie tylko funkcję prezydenta Krakowa, ale również szefa regionalnych struktur Koalicji Obywatelskiej.
Po decyzji władz partii zarządzanie organizacją w regionie powierzono Dorota Niedziela, która została komisarzem KO w Małopolsce.
Poseł Marek Sowa przyznał, że kierownictwo partii negatywnie oceniło sytuację w regionie.
– To naturalne, że przewodniczący i zarząd ocenili tę sytuację w Małopolsce negatywnie, w wyniku czego struktury zostały rozwiązane. Łączenie tego z referendum jest jak najbardziej uzasadnione – powiedział polityk.
Miszalski miał dowiedzieć się o decyzji tuż przed głosowaniem
Według nieoficjalnych informacji Aleksander Miszalski miał zostać poinformowany o planowanych zmianach w poniedziałek rano, jeszcze przed formalnym głosowaniem władz partii.
Jeszcze kilka dni wcześniej część polityków KO sugerowała, że ostateczne decyzje dotyczące przyszłości Miszalskiego mogą zostać podjęte dopiero po wyborze nowego prezydenta Krakowa.
Ostatecznie kierownictwo partii nie zdecydowało się jednak czekać.
Polityczne konsekwencje mogą być większe
Decyzja Donalda Tuska jest postrzegana jako wyraźny sygnał dla regionalnych struktur partii. W Koalicji Obywatelskiej wynik referendum został odebrany jako poważne ostrzeżenie i dowód utraty społecznego zaufania w jednym z najważniejszych miast w kraju.
Sama decyzja nie oznacza jednak usunięcia działaczy z partii. Rozwiązanie struktur ma charakter organizacyjny, a za odbudowę regionalnych władz odpowiadać będzie teraz Dorota Niedziela.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zmiany przeprowadzone przez kierownictwo KO pozwolą uspokoić sytuację w Małopolsce i odbudować pozycję partii przed kolejnymi wyborami.
