Jarosław Kaczyński przegrywa przed sądem. Sprawa Krzysztofa Brejzy wraca na wokandę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Głośny spór pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Krzysztofem Brejzą nabrał nowego tempa. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wcześniejsze postanowienie o umorzeniu postępowania przeciwko prezesowi PiS. Oznacza to, że sprawa dotycząca słów wypowiedzianych przez Jarosława Kaczyńskiego podczas sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa będzie ponownie rozpatrywana.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Decyzja sądu została odebrana przez otoczenie europosła KO jako ważny przełom w wieloletnim sporze.

Spór dotyczy słów Jarosława Kaczyńskiego o Krzysztofie Brejzie

Cała sprawa ma swoje źródło w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego podczas prac sejmowej komisji śledczej badającej wykorzystanie systemu Pegasus.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Prezes PiS stwierdził wówczas, że Krzysztof Brejza miał dopuścić się „bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”. Europoseł Koalicji Obywatelskiej uznał te słowa za zniesławiające i skierował przeciwko Kaczyńskiemu prywatny akt oskarżenia.

W związku z postępowaniem Sejm wcześniej uchylił Jarosławowi Kaczyńskiemu immunitet.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W styczniu 2026 roku warszawski sąd umorzył jednak sprawę. W uzasadnieniu sędzia wskazał jednocześnie, że wypowiedź prezesa PiS przypisywała Brejzie popełnienie przestępstw, mimo że polityk KO nigdy nie został skazany ani nie usłyszał zarzutów w tej sprawie.

Sąd uznał wtedy, że wypowiedź formalnie może wyczerpywać znamiona czynu opisanego w art. 212 kodeksu karnego, jednak społeczna szkodliwość czynu miała być zbyt niska, by przypisać odpowiedzialność karną.

Sąd uchylił wcześniejsze umorzenie

Teraz nastąpił ważny zwrot.

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wcześniejsze postanowienie i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji.

Oznacza to, że proces nie został zakończony i będzie kontynuowany.

Do decyzji odniosła się mecenas Dorota Brejza, pełnomocniczka europosła KO.

„Można mówić o dużym sukcesie. Ta sprawa jest ważna nie tylko dlatego, że dotyczy dezinformacji i pokazuje, że nie można bezkarnie kłamać oraz zniesławiać innych osób” – powiedziała w rozmowie z „Faktem”.

Jak wyjaśniła, przepisy nie pozwalały sądowi odwoławczemu na natychmiastowe wydanie wyroku skazującego. Konieczne było uchylenie wcześniejszego orzeczenia i ponowne rozpoznanie sprawy zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania.

Krzysztof Brejza komentuje decyzję sądu

Po ogłoszeniu decyzji głos zabrał również sam Krzysztof Brejza.

Europoseł Koalicji Obywatelskiej opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym nie ukrywał zadowolenia z rozstrzygnięcia.

„J. Kaczyński przegrywa z kretesem, to klęska całego systemu PiS. Zakończyła się rozprawa apelacyjna” – napisał.

Zdaniem polityka decyzja sądu ma znaczenie nie tylko prawne, ale również polityczne, ponieważ dotyczy okoliczności związanych z wykorzystaniem systemu Pegasus wobec przedstawicieli opozycji w czasie kampanii parlamentarnej w 2019 roku.

Sprawa wróci teraz do sądu pierwszej instancji, który ponownie oceni zarówno wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, jak i jej ewentualne konsekwencje prawne.