Śledczy badają nie tylko okoliczności tragicznego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, ale także przeszłość kierowcy podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego zdarzenia. Jak wynika z ustaleń, 57-letni Sławomir K. przez lata był związany z różnymi inicjatywami społecznymi i politycznymi.
Trwa śledztwo po śmierci Łukasza Litewki
Łukasz Litewka zginął po potrąceniu przez samochód marki Mitsubishi Colt. Według dotychczasowych ustaleń polityk poruszał się rowerem, gdy doszło do zderzenia z autem prowadzonym przez 57-letniego Sławomira K.
Mężczyzna został zatrzymany, a następnie przesłuchany przez śledczych. Prokuratura informowała wcześniej, że podejrzany przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.
Postępowanie wciąż trwa, a śledczy analizują kolejne materiały dowodowe, które mogą pomóc w pełnym wyjaśnieniu okoliczności tragedii.
Prokuratura bada przeszłość podejrzanego
Jak przekazał prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, śledczy prowadzą szerokie działania mające na celu odtworzenie dotychczasowego życia podejrzanego.
„Konsekwentnie rekonstruujemy okoliczności związane z przeszłością podejrzanego, które mogłyby być przydatne w ocenie jego strony podmiotowej, całokształtu jego linii życiowej, wszystkiego, co pozwala zbadać jego nastawienie do czynu, który jest mu zarzucany”.
Prokuratura podkreśla, że analiza życiorysu podejrzanego jest jednym z elementów postępowania i może mieć znaczenie dla oceny całej sprawy.
Był związany z polityką i komisjami wyborczymi
Z dostępnych informacji wynika, że Sławomir K. ukończył Akademię Górniczo-Hutniczą. Pracował między innymi w Poczcie Polskiej, a później w zakładzie zajmującym się przetwarzaniem odpadów w Dąbrowie Górniczej.
Równolegle angażował się również w działalność publiczną.
Według ustaleń medialnych już w 2006 roku startował w wyborach samorządowych do Rady Miejskiej w Sosnowcu jako kandydat lewicy. Nie uzyskał jednak mandatu radnego.
W kolejnych latach miał uczestniczyć w organizacji wyborów jako członek komisji wyborczych. W różnych okresach współpracował przy działaniach związanych z komisjami powoływanymi przez Komisarza Wyborczego w Katowicach.
Śledczy kompletują materiał dowodowy
Na obecnym etapie postępowania analizowane są między innymi dane z telefonu zabezpieczonego u podejrzanego oraz jego wcześniejsza aktywność zawodowa i społeczna.
Prokuratura nie przesądza, czy informacje dotyczące przeszłości Sławomira K. będą miały bezpośredni wpływ na końcowe ustalenia śledztwa. Podkreśla jednak, że każdy element mogący pomóc w odtworzeniu okoliczności tragedii jest szczegółowo sprawdzany.
Sprawa śmierci Łukasza Litewki pozostaje jednym z najgłośniejszych postępowań prowadzonych obecnie przez śląskich śledczych.
