Śmierć Łukasza Litewki poruszyła tysiące Polaków. Od tragicznego wypadku minęło już kilka miesięcy, a śledczy nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. Teraz prokuratura przekazała nowe informacje dotyczące kierowcy samochodu, który potrącił posła Lewicy. Najnowsze ustalenia wykluczają część hipotez pojawiających się po tragedii.
- Czytaj też: Naukowcy sprawdzili wpływ szczepionek przeciw COVID-19. Opublikowano wyniki dużego badania
Prokuratura ujawniła wyniki badań kierowcy
Do tragicznego wypadku doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Mimo szybkiej akcji ratunkowej obrażenia okazały się śmiertelne.
Kierowca pojazdu, Sławomir K., został zatrzymany, a śledztwo trwa do dziś. Jak ustalił „Fakt”, śledczy otrzymali już opinię toksykologiczną dotyczącą mężczyzny.
Badania wykazały, że w chwili wypadku kierowca był trzeźwy. Nie stwierdzono również obecności substancji psychoaktywnych ani leków mogących wpływać na sprawność psychomotoryczną.
To oznacza, że jedna z najczęściej pojawiających się teorii została definitywnie wykluczona.
Wykluczono także korzystanie z telefonu
Prokuratura przekazała również informacje dotyczące aktywności kierowcy bezpośrednio przed wypadkiem.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian, analiza nie wykazała, aby kierowca korzystał z telefonu komórkowego w chwili zdarzenia.
Śledczy wykluczyli więc możliwość, że do tragedii doszło wskutek rozproszenia uwagi spowodowanego obsługą telefonu.
To kolejny element układanki, który pozwala zawęzić zakres możliwych przyczyn wypadku.
Nadal brakuje kluczowych świadków
Jednym z największych problemów śledczych pozostaje brak osób, które bezpośrednio widziały moment potrącenia.
Do tej pory nie udało się odnaleźć świadków mogących szczegółowo opisać przebieg zdarzenia. To sprawia, że kluczowe znaczenie mają obecnie analizy techniczne oraz opinie ekspertów.
„Chcemy możliwie najdokładniej odtworzyć przebieg tej tragedii” – podkreślił prokurator Bartosz Kilian.
Decydująca będzie opinia biegłych
Najważniejszym dowodem w sprawie ma być obecnie opinia zespołu specjalistów zajmujących się rekonstrukcją wypadków drogowych.
Eksperci analizują między innymi ślady pozostawione na miejscu zdarzenia, uszkodzenia pojazdu oraz tor poruszania się roweru i samochodu.
To właśnie ich ustalenia mają pomóc odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie doszło do śmiertelnego potrącenia posła.
Na obecnym etapie kierowcy nadal zarzuca się nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego oraz nieumyślne spowodowanie śmierci Łukasza Litewki.
Dotychczas zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje na celowe działanie.
Kiedy zakończy się śledztwo?
Według prokuratury kluczowa ekspertyza może być gotowa w ciągu najbliższych miesięcy.
Jeżeli nie pojawią się nowe okoliczności wymagające dodatkowych czynności procesowych, śledztwo powinno zakończyć się na początku jesieni.
