Najpierw jeden stadion. Potem kolejny. Na trybunach zaczyna się coś, co może przerodzić się w szerszą akcję kibiców. Tym razem polityka wchodzi w świat piłki nożnej bez żadnych filtrów.
- Czytaj też: Donald Tusk ostrzega przed polexitem. „Jeśli oddamy władzę, Polska wyjdzie z UE”
- Polecamy również: Afera wokół Romana Giertycha. Tusk reaguje: „To mnie nie interesuje”
Transparent na meczu Piast – Radomiak. Mocne słowa do prezydenta
Podczas meczu Piast Gliwice – Radomiak Radom (3:1) kibice gospodarzy wywiesili transparent skierowany bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego.
„Karol Nawrocki – niekończące się areszty, nielegalne dowody (…) nie jesteś jednym z nas”
Hasło było widoczne dla wszystkich obecnych na stadionie. I trudno było je zignorować. Przekaz był jasny – to nie był przypadkowy gest, ale wyraźny sygnał sprzeciwu.
To nie pierwszy taki przypadek. Kibice działają szerzej
Kilka godzin wcześniej podobna sytuacja miała miejsce podczas innego meczu Ekstraklasy. Transparent pojawił się także na spotkaniu Motor Lublin – Zagłębie Lubin.
Tam również odniesiono się do decyzji prezydenta.
„Po cichu ustawę wetujesz (…) wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz”
To pokazuje, że nie chodzi o pojedynczy incydent. Coraz więcej wskazuje na skoordynowaną akcję kibiców w różnych miastach.
Powód? Weto do zmian w Kodeksie postępowania karnego
Loading Facebook post...
Posted on Facebook
W tle całej sprawy znajduje się decyzja prezydenta o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.
Projekt zakładał m.in.:
-
ograniczenie stosowania tymczasowego aresztu
-
zakaz korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów
-
większą rolę sądów kosztem prokuratury
-
łatwiejszy dostęp do obrony
Dla części środowisk kibicowskich to były zmiany kluczowe. Ich brak – jak widać – wywołał silną reakcję.
To dopiero początek?
Przed nami kolejne mecze ligowe. I wiele wskazuje na to, że temat nie zniknie.
Nie można wykluczyć, że podobne transparenty pojawią się na innych stadionach w całej Polsce. Jeśli tak się stanie, kibice mogą stać się jednym z najbardziej widocznych głosów w tej sprawie.
Na razie jedno jest pewne – stadionowe trybuny znów stały się miejscem, gdzie polityka spotyka się z emocjami. I to w najbardziej bezpośredniej formie.
