Ledwo zaczął się nowy tydzień, a Tusk już wypalił do Nawrockiego. Pilny apel, głośno o tym w całej Polsce
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wizyta w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Lipie miała dotyczyć bezpieczeństwa, wsparcia dla Ukrainy i współpracy przemysłowej. Ale jedno pytanie szybko zmieniło ton konferencji. W tle znów pojawił się SAFE – program, który od tygodni rozpala spór polityczny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Donald Tusk i Jonas Gahr Støre w Lipie. Rozmowa o bezpieczeństwie i wsparciu dla Ukrainy

Donald Tusk spotkał się w Lipie z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Størem. Według relacji z wizyty, rozmowy dotyczyły szerokiego spektrum tematów: bezpieczeństwa w regionie, koordynacji wsparcia dla Ukrainy, a także współpracy przemysłowej i obronnej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wątek przewodni był jasny: wzmocnienie zdolności obronnych i stabilności wschodniej części Europy. Jednak podczas konferencji prasowej szybko wyszło na to, że nie da się uniknąć tematu, który w Polsce stał się polityczną iskrą.

Program SAFE wraca na konferencji. Tusk łączy go z SAN i „tarczą” na wschodzie

Pytania o SAFE padły wprost. Donald Tusk podkreślał znaczenie tego programu w kontekście realizacji programu SAN, który ma chronić Polskę i wschodnią granicę Europy przed potencjalnymi atakami dronowymi i z powietrza.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W tym miejscu szef rządu zwrócił uwagę na rolę Norwegii.

Dobrze, że przy tym pytaniu jest obecny premier Norwegii, bo to w końcu Norwegia będzie także jednym z głównych partnerów w programie SAN.

Tusk przekonywał też, że program SAN ma być w dużej mierze finansowany z instrumentu SAFE. Wspomniał, że w ostatnich dniach odwiedził Hutę Stalowa Wola, przedsiębiorstwo przewidziane do otrzymania nawet 20 mld zł w ramach tego programu. Z tej perspektywy mówił o tym, co zakład może zaoferować nie tylko polskiej armii, ale też innym państwom NATO, widząc w tym element bezpieczeństwa i rozwoju polskiego przemysłu obronnego.

„Prezydencie podpisuj”. Tusk kieruje apel do Karola Nawrockiego

Najmocniejsze słowa padły wtedy, gdy rozmowa zeszła na ustawę wprowadzającą program SAFE. Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego i wezwał go do podpisu.

Prezydencie podpisuj, nie ma co zwlekać i dyskutować. Od tego zależy przyszłość Polski, bezpiecznej Polski, a także przyszłość dziesiątek i setek polskich firm.

Premier jednoznacznie wskazywał, że pieniądze z SAFE mają służyć wzmocnieniu obronności i przemysłu, a próby blokowania programu – w jego ocenie – uderzają w realizację projektów strategicznych.

SAFE jako kolejna linia sporu. W tle przemysł, pieniądze i tempo decyzji

Spotkanie w Lipie miało budować obraz współpracy i wspólnych celów w regionie. Ale temat SAFE pokazał, jak szybko kwestie bezpieczeństwa przechodzą w polityczny spór o decyzje, podpisy i odpowiedzialność.

W tej opowieści Tusk stawia sprawę ostro: czas ma znaczenie, a podpis prezydenta – w jego przekazie – ma bezpośrednio wpływać zarówno na bezpieczeństwo Polski, jak i na przyszłość dziesiątek i setek firm związanych z przemysłem obronnym.