Europa zmaga się z jedną z najsilniejszych fal upałów ostatnich lat. Ekstremalne temperatury przynoszą kolejne rekordy, prowadzą do odwoływania masowych wydarzeń, zamykania szkół i utrudnień w transporcie. Synoptycy ostrzegają, że gorące powietrze przesuwa się na wschód i już w ten weekend dotrze również nad Polskę.
- Czytaj też: Nie do wiary co teraz będzie robił Daniel Nawrocki. Trudno uwierzyć czym się zajmie już 1 lipca
Historyczny rekord temperatury w Niemczech
Piątek przyniósł historyczny moment dla niemieckiej meteorologii. W Saarbrücken termometry wskazały 41,3 stopnia Celsjusza, co według wstępnych danych Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) jest najwyższą temperaturą odnotowaną w historii kraju. Tym samym pobity został rekord z 2019 roku wynoszący 41,2 stopnia. Meteorolodzy nie wykluczają jednak, że w kolejnych dniach temperatura może wzrosnąć jeszcze bardziej.
Skrajny upał wymusił również ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu. W części berlińskich szkół skrócono lub odwołano zajęcia, a dla bezpieczeństwa turystów zamknięto szklaną kopułę oraz taras widokowy Reichstagu.
Dramatyczna akcja ratunkowa w Belgii
Ekstremalne temperatury doprowadziły także do groźnego incydentu w Belgii. Pociąg Eurostar jadący z Kolonii do Paryża zatrzymał się z powodu awarii sieci trakcyjnej w okolicach Leuven. Wraz z zanikiem zasilania przestała działać klimatyzacja, a pasażerowie zostali uwięzieni w błyskawicznie nagrzewającym się składzie.
Do szpitala trafiło osiem osób z objawami ciężkiego przegrzania, wśród nich dwie kobiety w ciąży oraz strażak uczestniczący w akcji ratunkowej. Z powodu zagrożenia zdrowia mieszkańców organizatorzy odwołali również coroczną rekonstrukcję bitwy pod Waterloo, która każdego roku przyciąga tysiące widzów z całego świata.
Holandia ogranicza pracę i odwołuje festiwale
W Holandii czerwony alert przed upałami objął większość kraju. W niektórych regionach temperatura przekroczyła 37 stopni Celsjusza, a szpitale odnotowały wyraźny wzrost liczby pacjentów z odwodnieniem, udarami cieplnymi oraz problemami kardiologicznymi.
Skutki upału odczuła również gospodarka. Część firm budowlanych wstrzymała prace na otwartym powietrzu, a sieć supermarketów Albert Heijn zawiesiła popołudniowe dostawy zakupów do domów, tłumacząc decyzję troską o bezpieczeństwo swoich pracowników.
Z powodu ekstremalnych temperatur odwołano także festiwal muzyki hardstyle Defqon.1, który co roku gromadzi dziesiątki tysięcy uczestników.
Rekordy również w Wielkiej Brytanii
Z rekordowym gorącem mierzy się także Wielka Brytania. W miejscowości Cavendish odnotowano 37,1 stopnia Celsjusza, ustanawiając nowy czerwcowy rekord temperatury. Niedługo później wstępne pomiary z Santon Downham wskazały jeszcze wyższą wartość – 37,3 stopnia. Był to już trzeci dzień z rzędu, w którym poprawiano krajowy rekord dla czerwca.
Miliony mieszkańców Londynu i południowo-wschodniej Anglii objęto czerwonymi ostrzeżeniami przed ekstremalnym upałem. Jednocześnie brytyjscy synoptycy ostrzegają, że po fali gorąca mogą nadejść gwałtowne burze.
Afrykański skwar zmierza do Polski
Według prognoz fala upałów będzie nadal przesuwać się na wschód Europy. Jej kulminacja ma przypaść na weekend, kiedy bardzo gorące powietrze dotrze również do Polski. Synoptycy ostrzegają, że miejscami temperatura może osiągać lub przekraczać 35 stopni Celsjusza, a wysokim wartościom będą towarzyszyć gwałtowne burze oraz bardzo trudne warunki biometeorologiczne.
