Tegoroczny Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu rozpoczął się z przytupem. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, w tym również Doda, która od lat należy do najgłośniejszych nazwisk festiwalu. Okazuje się jednak, że noc poprzedzająca jej występ nie należała do spokojnych. Artystka została zmuszona do nagłej ewakuacji z hotelu i nie kryła później swojej irytacji.
Doda wystąpiła podczas festiwalu w Opolu
W czwartek rozpoczęła się kolejna edycja Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, który potrwa do niedzieli. Pierwszy dzień wydarzenia przyciągnął do opolskiego amfiteatru tłumy widzów oraz największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej.
Na scenie pojawili się między innymi Natalia Szroeder, Kamil Bednarek, Majka Jeżowska, Dawid Kwiatkowski oraz Doda.
Wieczór rozpoczął się od konkursu Debiuty, w którym wystąpiło dziesięciu młodych wykonawców walczących o uznanie publiczności i jurorów. Jednak to wydarzenia, które rozegrały się poza sceną, przyciągnęły uwagę fanów jednej z największych gwiazd festiwalu.
Alarm przeciwpożarowy postawił gości hotelu na nogi
Jak relacjonowała Doda w swoich mediach społecznościowych, około godziny drugiej w nocy w hotelu nagle rozległ się alarm przeciwpożarowy.
W jednej chwili goście zostali zmuszeni do opuszczenia swoich pokoi i udania się na zewnątrz budynku. Wśród ewakuowanych znalazła się również wokalistka, która przygotowywała się do występu podczas opolskiego festiwalu.
Nocna akcja wywołała spore zamieszanie. Goście hotelowi przez dłuższy czas nie wiedzieli, czy zagrożenie jest realne i czy mogą bezpiecznie wrócić do swoich pokoi.
Fałszywy alarm i frustracja wokalistki
Na szczęście sytuacja nie okazała się groźna. Jak później ustalono, alarm został uruchomiony przez jednego z gości hotelowych.
Mężczyzna miał aktywować system przeciwpożarowy, ponieważ chciał zapalić papierosa. To właśnie ten incydent doprowadził do ewakuacji wszystkich osób przebywających w obiekcie.
Dla Dody oznaczało to jednak nieprzespaną noc i utratę czasu przeznaczonego na regenerację przed występem.
Artystka nie ukrywała, że cała sytuacja była dla niej bardzo irytująca. Szczególnie że przed koncertami zawsze stara się zadbać o odpoczynek i odpowiednią formę.
Nie mogła zasnąć. Zwróciła się do fanów z nietypową propozycją
Choć nocna ewakuacja pokrzyżowała jej plany, wokalistka postanowiła wykorzystać sytuację w nietypowy sposób.
Po powrocie do hotelu uznała, że i tak nie uda jej się już zasnąć. Zamiast narzekać, zwróciła się do swoich fanów z propozycją wspólnego spędzenia czasu.
Doda zaprosiła swoich obserwatorów na spacer z psami ze schroniska dla zwierząt w Opolu. Pomysł szybko spotkał się z pozytywnym odzewem internautów, którzy docenili zaangażowanie artystki w pomoc zwierzętom.
To nie pierwszy raz, gdy wokalistka wykorzystuje swoją popularność do promowania akcji społecznych i wspierania schronisk. Tym razem impulsem do działania okazała się wyjątkowo nerwowa noc podczas jednego z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce.
