Kolejna wpadka w “Koronie Królów”! Internauci nie pozostawili suchej nitki [FOTO]

Udostępnij:

Kilka dni po premierze, tysiące komentarzy i kilkanaście wpadek – tak w skrócie prezentuje się debiut „Korony królów” na antenie TVP. Choć wydawać by się mogło, że w serialu dopatrzono się już wszystkiego, w oczy jednej z użytkowniczek Twittera rzucił się jeszcze jeden istotny szczegół. Też to zauważyliście?

Już teraz mianem największego hitu 2018 r. można ogłosić „Koronę królów”. Dawno żadna produkcja nie wywołała tylu emocji i kontrowersji, co twór Telewizji Polskiej. Widzowie i krytycy nie zostawili na serialu suchej nitki. Nawet sam wiceminister kultury, Paweł Lewandowski, sktytykował to, co zobaczył na ekranie. Najczęsciej powtarzanymi zarzutami pod adresem „Korony królów” są drętwe aktorstwo, „papierowa scenogarfia” i sposób przedstawienia wydarzeń.

– I narracja, i kostiumy, i detale, nawet język, w którym mówią postaci, ich zachowania – we wszystkich tych aspektach są pewne nieścisłości. Wystarczy wspomnieć, że Aldona Anna przybywa w towarzystwie kilku dworzan, (w momencie gdy mamy informację, że w rzeczywistości był to wielki, radosny orszak) i od razu porozumiewa się po polsku, chociaż jest Litwinką. Rozumiem, że stworzenie dialogu po litewsku byłoby trudniejsze, ale nie niemożliwe. Taki zabieg w żaden sposób nie sprzyja wprowadzenia realizmu – punktował w rozmowie z nami autor książki „Damy polskiego imperium. Kobiety, które zbudowało mocarstwo” i historyk, Kamil Janicki.

Ale to nie wszystko. Do tej całej listy należy jeszcze dodać to, czego doszukała się jedna z użytkowniczek Twittera. Marta Smolańska, która na co dzień pracuje w Wydziale Identyfikacji w Instytucie Pamięci Narodowej, zauważyła, że jedna z bohaterek „Korony królów” ma na sobie chustę z materiału, którego barwnik odkryto dopiero w 1856 r. Czyżby TVP zaliczyła kolejną wpadkę?