To informacja, na którą czekano od lat. Po długim czasie spędzonym w więzieniu na Białorusi Andrzej Poczobut jest już w Polsce. Głos zabrał prezydent, wskazując kulisy tej sprawy i osoby, które miały odegrać kluczową rolę.
Andrzej Poczobut wolny. Koniec wieloletniego uwięzienia
Andrzej Poczobut został uwolniony w ramach wymiany więźniów między Polską a Białorusią. Informację potwierdzono oficjalnie we wtorek.
Dziennikarz przez lata był symbolem walki o prawa człowieka i wolność słowa. Trafiał do aresztu za krytyczne wypowiedzi wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki, a organizacje międzynarodowe uznały go za więźnia politycznego.
Nawrocki: symbol uporu i przywiązania do wartości
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że uwolnienie Andrzeja Poczobuta ma wymiar symboliczny.
– Stał się symbolem uporu, przywiązania do wartości i walki o prawa człowieka – powiedział.
Prezydent zaprosił także dziennikarza do odebrania Orderu Orła Białego, czyli najwyższego polskiego odznaczenia.
Rola USA i Donalda Trumpa
W swoim wystąpieniu Karol Nawrocki zwrócił uwagę na zaangażowanie Stanów Zjednoczonych.
Podkreślił, że temat uwolnienia Andrzeja Poczobuta był poruszany w rozmowach z Donaldem Trumpem.
– Zwróciłem się do prezydenta Trumpa, aby nie zapomniał o Polaku przetrzymywanym w więzieniu – przekazał.
W sprawę miał być zaangażowany także specjalny wysłannik USA, John Coale, który określił ją jako priorytetową.
Tusk: finał długiej gry dyplomatycznej
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk.
– To finał skomplikowanej gry dyplomatycznej, która trwała dwa lata – przekazał.
Podkreślił rolę polskich służb, dyplomatów oraz wsparcie partnerów zagranicznych.
Lata w więzieniu i wyrok reżimu
Andrzej Poczobut został zatrzymany w 2021 roku. W 2023 roku białoruski sąd skazał go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Spędził w izolacji ponad pięć lat. Jak podkreślają przedstawiciele polskich władz, wrócił do kraju cały i zdrowy.
Jego uwolnienie zamyka jeden z najgłośniejszych rozdziałów w relacjach polsko-białoruskich ostatnich lat.
