Kilka zdjęć, jedno zgłoszenie i szybka reakcja służb. Tak rozpoczęła się sprawa, która w czwartek rano przyciągnęła uwagę mieszkańców centrum Warszawy. Informacja trafiła do policji, a po przeanalizowaniu materiałów zapadła decyzja o nałożeniu sankcji. Ustalono, że dotyczy ona europosła PiS Patryka Jakiego.
Mieszkańcy nie przeszli obojętnie
Do zdarzenia doszło 19 lutego około godziny 9 przy ulicy Corazziego. Przechodnie zauważyli sytuację, która ich zdaniem mogła naruszać obowiązujące przepisy. Wykonali dokumentację fotograficzną i przekazali ją odpowiednim służbom.
- Zobacz również: Wielka tajemnica Hanki Bielickiej wyszła dopiero po jej śmierci. Jej uśmiech skrywał ogromną tragedię. Nikt nie miał pojęcia…
W podobnych przypadkach policja rozpoczyna standardową procedurę weryfikacyjną. Funkcjonariusze sprawdzają oznakowanie, miejsce zdarzenia oraz zgodność zachowania kierowcy z przepisami. Analiza obejmuje zarówno dokumentację zdjęciową, jak i kontekst sytuacyjny. Dopiero po zebraniu informacji zapada decyzja, czy doszło do wykroczenia.
Postępowanie zakończone bez rozprawy
Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających policja uznała, że doszło do naruszenia przepisów ruchu drogowego. Sprawa nie trafiła do sądu, ponieważ zakończyła się na etapie mandatowym. Patryk Jaki przyjął nałożone sankcje, co oznacza formalne zamknięcie postępowania.
Zdarzenie wywołało komentarze w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy zwracali uwagę na standardy obowiązujące osoby publiczne. Jednocześnie policja podkreśliła, że w takich sytuacjach stosuje identyczne procedury wobec wszystkich kierowców, niezależnie od pełnionej funkcji.
Dopiero na końcu ujawniono szczegóły
Po zakończeniu czynności podano, czego dotyczyły sankcje. Samochód należący do europosła zaparkował w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się, bezpośrednio przy znaku drogowym. W związku z tym funkcjonariusze nałożyli mandat 100 zł oraz 1 punkt karny za niestosowanie się do znaku drogowego. Dodatkowo wystawiono drugi mandat w wysokości 50 zł za naruszenie zasad ruchu drogowego.
Łączna kwota grzywny wyniosła 150 zł.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl
