Słowackie władze zdecydowały o czasowym zamknięciu przejść granicznych z Ukrainą po rosyjskim ataku na Użhorod. Decyzja została podjęta ze względów bezpieczeństwa i obowiązywała do odwołania. Kilka godzin później słowacka policja przekazała jednak nowe informacje dotyczące sytuacji na granicy.
Słowacja zamknęła przejścia graniczne z Ukrainą
Informację o zamknięciu wszystkich przejść granicznych z Ukrainą przekazała Słowacka Administracja Finansowa, której podlega służba celna. Jak wyjaśnił rzecznik instytucji David Kovacz, decyzję podjęto z powodów bezpieczeństwa.
Słowackie służby podkreślały, że działania miały związek z eskalacją sytuacji w pobliżu granicy po rosyjskim ataku na ukraiński Użhorod. Administracja apelowała do mieszkańców i podróżnych o śledzenie oficjalnych komunikatów oraz stosowanie się do poleceń policji i celników.
Początkowo nie podano, jak długo zamknięcie granic może potrwać. Informowano jedynie, że ograniczenia obowiązują do odwołania.
Rosyjski atak na Użhorod wywołał reakcję słowackich władz
Według informacji przekazywanych przez słowackie media, powołujące się na portal RBK-Ukraina, rosyjski atak miał zostać przeprowadzony 13 maja na Użhorod znajdujący się tuż przy granicy ze Słowacją.
To właśnie bliskość działań wojennych miała skłonić słowackie służby do natychmiastowej reakcji i czasowego zamknięcia przejść granicznych.
Sytuacja wzbudziła duże zainteresowanie również wśród mieszkańców regionów przygranicznych oraz osób podróżujących między Ukrainą a krajami Unii Europejskiej.
Granica została ponownie otwarta
Wieczorem pojawił się nowy komunikat słowackiej policji. Służby poinformowały, że około godziny 17 przejścia graniczne zostały ponownie otwarte w obu kierunkach.
W oficjalnym komunikacie podkreślono, że sytuacja na granicy pozostaje spokojna.
„Jesteśmy w stałym kontakcie z pozostałymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa” – przekazała słowacka policja.
Na ten moment nie pojawiły się informacje o kolejnych ograniczeniach w ruchu granicznym.
