Pilna ewakuacja Polaków. Nagłe oświadczenie Donalda Tuska postawiło kraj na równe nogi
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, a polskie władze przygotowują się na różne scenariusze. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych odbyło się specjalne spotkanie Zespołu Koordynacyjnego z udziałem premiera Donalda Tuska. W centrum rozmów znalazła się kwestia bezpieczeństwa Polaków przebywających w regionie oraz możliwej ewakuacji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Donald Tusk apeluje do Polaków: „Kto nie musi, niech nie leci”

Premier Donald Tusk zaapelował do obywateli, aby w obecnej sytuacji zrezygnowali z podróży do regionu objętego konfliktem, jeśli nie jest to absolutnie konieczne.

„Jeśli ktoś naprawdę nie musi tam lecieć, to niech nie leci. Ja wiem, że to może być związane z konsekwencjami finansowymi, ale warto mieć świadomość, że ten, kto leci dzisiaj, jutro może czekać na pomoc państwa i będzie chciał się ewakuować”.

Szef rządu podkreślił, że polskie instytucje są przygotowane do działania, jednak skuteczna ewakuacja zależy od wielu czynników, które nie zawsze pozostają pod kontrolą polskich władz.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Z polskiej strony przygotowaliśmy wszystkie narzędzia potrzebne do pomocy naszym obywatelom, ale skuteczna akcja wymaga koordynacji wielu elementów”.

Rząd ma przygotowane samoloty. W planie także transport medyczny

Premier poinformował, że do dyspozycji pozostają samoloty rządowe oraz wojskowe, które w razie potrzeby mogą zostać wykorzystane do ewakuacji.

Jednocześnie zapadła decyzja o pilnym locie medycznym dla chorej Polki.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„W ciągu kilkunastu godzin samolot z medycznym priorytetem powinien wylądować w Omanie”.

Premier dodał, że jeśli po zabraniu osób wymagających pomocy zdrowotnej pozostaną wolne miejsca, zostaną nimi objęci także inni Polacy potrzebujący ewakuacji.

Sikorski: setki Polaków już wyjechały z Izraela i Jordanii

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał, że ewakuacja z części regionu już trwa.

Setki polskich obywateli opuściły Izrael i Jordanię drogą lądową. Konsulowie pomagali w przejeździe przez przejście graniczne w Akabie do Egiptu, gdzie funkcjonują otwarte lotniska.

Szef MSZ zwrócił uwagę, że sytuacja różni się w zależności od kraju. Bardziej skomplikowane warunki panują w Libanie, natomiast największa grupa Polaków przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Sikorski poinformował również o rozmowach dotyczących lotów z regionu Zatoki Perskiej.

„Emiraty planują w najbliższych dniach wylot około 100 samolotów swoimi liniami i zabiegamy o to, aby jak największa część z nich przyleciała także do Warszawy”.

MON: decyzje o ewakuacji zapadną, gdy operacja będzie bezpieczna

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że polskie kontyngenty wojskowe w regionie pozostają w najwyższym stanie gotowości.

Ponad 400 żołnierzy może w razie potrzeby wesprzeć działania ewakuacyjne.

Jednocześnie minister zaznaczył, że operacje transportowe będą realizowane tylko wtedy, gdy pojawią się bezpieczne warunki startu i lądowania.

„Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której nasze samoloty doleciałyby na miejsce, ale nie mogły wrócić”.

Polska przygotowuje różne scenariusze

Rząd podkreśla, że narzędzia do pomocy obywatelom są już przygotowane, jednak tempo działań zależy od rozwoju sytuacji w regionie.

Kluczowe pozostają warunki bezpieczeństwa oraz współpraca z państwami regionu, liniami lotniczymi i partnerami międzynarodowymi.

Jednocześnie władze apelują do Polaków o rozwagę przy planowaniu podróży.