Waldemar Żurek ostro zareagował na słowa Karola Nawrockiego wygłoszone podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich w Pałacu Prezydenckim. Minister sprawiedliwości zarzucił prezydentowi „celową manipulację” i próbę zacierania różnicy między powoływaniem sędziów sądów a wyborem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Spór nie jest wyłącznie językowy – dotyczy samego centrum konfliktu wokół Macieja Berka i innych osób wybranych przez Sejm do TK, których Karol Nawrocki nie uznaje za prawidłowo zaprzysiężonych.
Nawrocki wręczył nominacje. Padły słowa o roli prezydenta
W poniedziałek, 19 października, w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia aktów powołania sędziom sądów administracyjnych, okręgowych i rejonowych oraz asesorowi sądowemu. Kancelaria Prezydenta potwierdziła, że nowo powołane osoby złożyły ślubowanie wobec Karola Nawrockiego.
Podczas wystąpienia prezydent mocno zaakcentował znaczenie własnej roli w procesie obejmowania stanowisk sędziowskich.
„Nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią RP” – mówił Nawrocki, wskazując na złożenie przysięgi w obecności prezydenta.
Stwierdził również, że osoby uczestniczące w uroczystości oficjalnie zostały sędziami, ponieważ – jak powiedział – „prezydent RP tak zdecydował”.
Wypowiedź natychmiast została odczytana także w kontekście trwającego sporu o Trybunał Konstytucyjny. Pałac Prezydencki od kilku dni konsekwentnie stoi bowiem na stanowisku, że samo wypowiedzenie roty ślubowania przez osobę wybraną do TK bez obecności głowy państwa nie wystarcza do rozpoczęcia urzędowania.
Dotyczy to przede wszystkim Macieja Berka, który złożył ślubowanie w Sejmie, kierując jego treść „wobec prezydenta”, mimo nieobecności Karola Nawrockiego.
Żurek odpowiada: „Celowo manipuluje”
Na wystąpienie prezydenta zareagował Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości uznał, że Nawrocki miesza ze sobą dwie różne konstytucyjne procedury.
„Nie myli pojęć. Celowo manipuluje” – stwierdził Żurek.
Minister podkreślił, że sędziowie sądów oraz sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie obejmują stanowisk w identyczny sposób.
I rzeczywiście Konstytucja rozróżnia obie procedury.
Zgodnie z art. 179 Konstytucji sędziowie są powoływani przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Inaczej wygląda sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Art. 194 ust. 1 stanowi, że jego 15 sędziów jest wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięcioletnią kadencję.
Żurek właśnie na tej różnicy oparł swoją krytykę. Według niego prezydent może mieć decydujący udział w powoływaniu sędziów sądów, ale nie może przenosić tego samego mechanizmu na sędziów TK.
Minister utrzymuje, że w przypadku Trybunału decyzję o wyborze podejmuje Sejm, natomiast głowa państwa ma następnie obowiązek odebrać ślubowanie.
Wyrok TK z 2015 roku wraca w centrum sporu
Stanowisko Żurka ma również oparcie w ważnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku w sprawie K 34/15.
Trybunał wskazał wówczas, że po prawidłowym wyborze sędziego TK przez Sejm procedura powinna zostać niezwłocznie zakończona odebraniem od niego ślubowania przez prezydenta. W dokumentacji TK określono to wprost jako prawny obowiązek głowy państwa.
To jednak nie kończy obecnego sporu.
Karol Nawrocki oraz jego kancelaria podnoszą bowiem nie tylko kwestię samego sposobu złożenia ślubowania, ale również wątpliwości formalne związane z częścią osób wybranych przez Sejm. W przypadku Macieja Berka Pałac kwestionował między innymi sposób wykazania wymaganego doświadczenia zawodowego.
Jednocześnie prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił Berka do orzekania, uzależniając dalsze działania od stanowiska prezydenta w sprawie ślubowania.
Właśnie dlatego poniedziałkowe słowa Nawrockiego nabrały znaczenia wykraczającego poza zwykłą uroczystość nominacyjną. Prezydent mówił do osób powoływanych do sądów na podstawie procedury, w której Konstytucja rzeczywiście przyznaje mu kompetencję do powołania. Żurek uznał jednak, że sposób sformułowania wystąpienia został wykorzystany do uzasadnienia stanowiska Pałacu również wobec TK.
To właśnie tutaj przebiega główna linia sporu. Nikt nie kwestionuje, że prezydent powołuje sędziów sądów zgodnie z art. 179 Konstytucji. Konflikt dotyczy tego, jaką rolę ma głowa państwa po tym, gdy Sejm wybierze sędziego Trybunału Konstytucyjnego, oraz czy prezydent może odmówić odebrania od niego ślubowania.
Waldemar Żurek uważa, że nie. Karol Nawrocki prezentuje znacznie szersze rozumienie swojej roli i podtrzymuje, że bez ślubowania złożonego w obecności prezydenta nie dochodzi do skutecznego objęcia urzędu.
