Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że kilka państw europejskich rozważa udział w koncepcji rozszerzonego francuskiego odstraszania nuklearnego. Wśród wymienionych krajów znalazła się również Polska.
Deklaracja padła podczas wystąpienia w bazie sił strategicznych Île Longue w Bretanii, gdzie francuski przywódca odniósł się do aktualnych wyzwań bezpieczeństwa w Europie.
- Zobacz również: Pilne wieści obiegły świat. Syreny zawyły na Cyprze. Poderwano myśliwce. Świat patrzy z niepokojem
Nowa formuła odstraszania w obliczu napięć
Macron ocenił, że sytuacja międzynarodowa wymaga dostosowania strategii obronnej. W jego opinii Europa stoi przed koniecznością wzmocnienia narzędzi odstraszania, w tym w wymiarze nuklearnym.
Podczas przemówienia zaznaczył:
„Osiem krajów europejskich, w tym Polska, jest zainteresowanych zaawansowanym odstraszaniem nuklearnym Francji”.
Nie przedstawiono jednak szczegółów dotyczących zakresu ewentualnej współpracy ani modelu uczestnictwa poszczególnych państw.
Suwerenność decyzji pozostaje po stronie Francji
Prezydent Francji wyraźnie podkreślił, że mimo rozmów o europejskim wymiarze odstraszania, kontrola nad arsenałem jądrowym nie ulega zmianie.
Jak zaznaczył:
„Nie będzie żadnego dzielenia się ostateczną decyzją”.
Oznacza to, że decyzja o ewentualnym użyciu broni nuklearnej nadal należy wyłącznie do prezydenta Francji, zgodnie z obowiązującą doktryną.
Bezpieczeństwo Europy w centrum debaty
Wypowiedź Macrona wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłości europejskiej architektury bezpieczeństwa. W obliczu napięć międzynarodowych coraz częściej pojawiają się koncepcje większej autonomii strategicznej Europy.
Zainteresowanie ze strony kilku państw, w tym Polski, może sygnalizować gotowość do pogłębionej debaty nad wspólnym podejściem do odstraszania. Jednocześnie nie przedstawiono harmonogramu ani formalnych ustaleń w tej sprawie.
Na obecnym etapie wiadomo jedynie, że temat rozszerzonego odstraszania nuklearnego Francji stał się przedmiotem rozmów z europejskimi partnerami.
