Zaledwie skończyło się RBN, a Czarzasty już ma poważne problemy. Teraz oni się nim zajmą
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Ledwo opadły emocje po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, a temat wraca w nowym miejscu – i w jeszcze ostrzejszym świetle. Sejmowa komisja ds. służb specjalnych ma zająć się kwestią kontaktów Włodzimierza Czarzastego oraz tego, jak w praktyce działa dostęp do informacji niejawnych u osób pełniących kluczowe funkcje w państwie. Równolegle posłowie mają dostać obraz systemu osłony antykorupcyjnej i omówić świeżą sprawę zatrzymania cywilnego pracownika MON podejrzanego o szpiegostwo.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Komisja ds. służb zajmie się dostępem Czarzastego do informacji niejawnych

Informacja jest jasna: wniosek o zajęcie się sprawą marszałka miał zainicjować poseł PiS Zbigniew Hoffmann. Marek Biernacki, członek komisji, mówił, że temat ma zostać omówiony „w sposób specjalny” – i nie tylko jako historia jednego polityka, ale jako test, czy państwo ma spójne zasady.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Z inicjatywy posła Hoffmanna postanowiliśmy, żeby właśnie na naszej komisji w sposób specjalny omówić sprawę kontaktów pana marszałka Czarzastego. Będziemy też na jego przykładzie omawiać sprawę, kiedy powinna obowiązywać ustawa o ochronie informacji niejawnych i składanie ankiet bezpieczeństwa, a kiedy wystarczy jedynie dopuszczenie zapisane w innych ustawach”.

W tle tej zapowiedzi jest szerszy spór o to, co w praktyce znaczy „dopuszczenie” do tajnych materiałów, a co oznacza pełna procedura wynikająca z ustawy o ochronie informacji niejawnych. Komisja ma rozebrać to na czynniki pierwsze: ankiety bezpieczeństwa, tryb postępowania, standardy wobec najważniejszych osób w państwie.

Biernacki podkreślał też, że to nie jest temat do załatwienia w biegu, w mediach albo emocjonalnie. W jego wypowiedzi kluczowe jest słowo „systemowy”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Trzeba rozpocząć taką debatę, bo jest to problem systemowy i jednolicie to wyjaśnić”.

System osłony antykorupcyjnej i działania służb specjalnych w Polsce

Na tym samym posiedzeniu komisji posłowie mieli zapoznać się z informacjami o funkcjonowaniu w Polsce osłony antykorupcyjnej. Wysłuchali przedstawicieli ministra koordynatora służb specjalnych oraz kierownictwa CBA, ABW i SKW.

Z relacji wynika, że przedstawiono „zarys całego systemu ochrony” i zwrócono uwagę, że część strategicznych spółek państwowych również powinna być obejmowana takimi zabezpieczeniami. Wspomniano też o osłonie inwestycji w portach oraz o tarczy antykorupcyjnej dotyczącej wojska.

W tym punkcie padło zastrzeżenie, które pokazuje, że komisja obraca się na granicy tego, co można powiedzieć publicznie.

„Oczywiście została też przedstawiona cała tarcza antykorupcyjna dotycząca armii, i tutaj były pełne, ciekawe informacje z SKW, ale były klauzulowane, więc nie mogę o tym mówić”.

To zdanie jest ważne, bo pokazuje, jak komisja będzie musiała balansować między przejrzystością a ochroną danych, które z definicji mają nie wypływać na zewnątrz.

Zatrzymanie szpiega w MON – działania SKW i ABW

Trzeci wątek uderza już bezpośrednio w bieżące bezpieczeństwo państwa. Komisja miała omówić sprawę zatrzymanego cywilnego pracownika MON, podejrzewanego o szpiegostwo na rzecz Białorusi. Biernacki ocenił, że moment zatrzymania był trafny i że materiał dowodowy ma być „bogaty” i „mocny”.

„Należało go zatrzymać w tym momencie, w którym został zatrzymany. Zgromadzony materiał dowodowy jest bardzo bogaty, bardzo mocny”.

Z relacji wynika też, że działania operacyjne miała prowadzić SKW, a uwagi posła dotyczyły raczej tego, jak ta osoba funkcjonowała w strukturach i dlaczego „kadry” nie wychwyciły wcześniej niejasności.

„Do działania kadrowych można mieć takie zastrzeżenia, że to właśnie kadry powinny go złapać, a w każdym razie zobaczyć coś niejasnego, ale kadrowi nie zobaczyli, to widziały tylko służby”.

Postępowanie ma prowadzić ABW, bo SKW nie ma ustawowych uprawnień śledczych. Na tym etapie – według Biernackiego – wyglądało to na działanie samotne.

„Na obecnym etapie wygląda, że to jest osoba, która działa samodzielnie”.

W tym samym przekazie pojawia się informacja, że zatrzymany usłyszał zarzut szpiegostwa i sąd zastosował trzymiesięczny areszt.

Skład komisji i polityczny ciężar tej debaty

Komisja ds. służb specjalnych liczy siedem osób. W jej składzie są m.in. przewodniczący Kazimierz Płocke (KO), wiceprzewodniczący Zbigniew Konwiński (KO) i Krzysztof Tuduj (Konfederacja), a także Mirosław Suchoń (Polska 2050) i Dariusz Wieczorek (Lewica), który miał zastąpić Czarzastego po jego wyborze na marszałka.

To oznacza, że dyskusja o Czarzastym i dostępie do informacji niejawnych nie będzie toczyć się w jednej bańce. Będzie polityczna, ale jednocześnie – przynajmniej w założeniu – ma dotknąć realnych procedur, które obowiązują państwo w sytuacji napięć, podejrzeń i ryzyk.