Tragedia na peronie. Ewakuacja setek pasażerów. Maszynista robił co mógł, a i tak stało się najgorsze
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zimowa podróż w stronę Tatr potrafi dać w kość nawet wtedy, gdy wszystko idzie zgodnie z planem. Tym razem plan rozsypał się w jednej chwili. Pociąg zatrzymał się nagle, a ludzie – z bagażami i w pełnym składzie – musieli opuścić wagony. W tle szybko pojawiły się służby i taśma odgradzająca miejsce zdarzenia.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Pociąg stanął w rejonie stacji. Pasażerowie zostali wyprowadzeni

Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 stycznia, około godz. 14 w pobliżu stacji PKP w Białym Dunajcu (woj. małopolskie). Pociąg jechał na trasie Zakopane – Gdynia. Po wypadku podróżujący zostali ewakuowani, a ruch kolejowy w tym miejscu wstrzymano.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Z relacji policji wynika, że w składzie znajdowało się około 650 pasażerów. Na szczęście nikt z podróżnych nie odniósł obrażeń.

Śmiertelne potrącenie w Białym Dunajcu. Ofiara wciąż niezidentyfikowana

W rejonie torów doszło do śmiertelnego potrącenia człowieka. Policja przekazała, że tożsamość ofiary nie została dotąd ustalona, a wszystkie działania na miejscu nadzoruje prokurator.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Około godz. 14 w rejonie stacji PKP nieznana osoba została potrącona przez pociąg relacji Zakopane – Gdynia”

To jedna z tych sytuacji, w których każda minuta jest ważna, ale jednocześnie nic nie można przyspieszyć na siłę. Najpierw zabezpieczenie miejsca, potem oględziny, a dopiero na końcu próba odpowiedzi na pytanie: kim była ofiara i jak doszło do tego, że znalazła się na torach.

Maszynista dawał sygnał. Pociąg nie planował postoju na tej stacji

Policja podała też szczegół, który mocno wybrzmiał w komunikacie: rozkład jazdy nie przewidywał postoju w Białym Dunajcu. Maszynista miał dawać sygnał ostrzegawczy, że skład zbliża się do stacji.

„Maszynista dawał sygnał, ale niestety doszło do potrącenia człowieka”

W tamtym rejonie pociąg poruszał się z prędkością szlakową wynoszącą 90 km/h.

Śledztwo pod nadzorem prokuratora. Sprawdzą monitoring z lokomotywy i stacji

Na miejsce wezwano policję, a działania prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Służby zapowiedziały analizę nagrań z kamer – zarówno tych umieszczonych na lokomotywie, jak i na budynku stacji.

To właśnie monitoring może pomóc odtworzyć ostatnie sekundy przed tragedią i ustalić, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też okoliczności były inne.

Linia zablokowana, uruchomiono komunikację zastępczą

Po wypadku linia została całkowicie zablokowana na czas czynności śledczych i oględzin. Pasażerom zapewniono komunikację zastępczą, ale trzeba było liczyć się z dużymi opóźnieniami i nerwami – szczególnie u tych, którzy jechali do Zakopanego z planem na konkretną godzinę albo mieli przesiadki.

„W pociągu jechało około 650 pasażerów. Nikomu nic się nie stało. Linia do zakończenia czynności śledczych i oględzin całkowicie zablokowana. Zorganizowano komunikację zastępczą dla pasażerów”

W takich sytuacjach najtrudniejsze jest zwykle to czekanie – kiedy człowiek wie, że nic nie przyspieszy, a jednocześnie chce już tylko ruszyć dalej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});