To miała być przede wszystkim muzyczna noc, pełna występów i nagród, ale jeden moment szybko zaczął żyć własnym życiem. Podczas gali On Air Music Awards 2026 padła ze sceny aluzja do głośnego spięcia Karola Nawrockiego z dziennikarzem TVN24. Krótkie zdanie wystarczyło, by w sieci rozpętała się dyskusja. Sama gala odbyła się 9 kwietnia w Katowicach i była transmitowana przez TVN.
Gala On Air Music Awards i nieoczekiwany polityczny akcent
Podczas tegorocznej gali na scenie pojawili się m.in. Maryla Rodowicz, Doda, Dawid Kwiatkowski, Roksana Węgiel, Feel i Oskar Cyms. Wydarzenie prowadziły twarze TVN, a wśród osób wręczających nagrody znaleźli się także Sandra Hajduk-Popińska i Dawid Zygmunt.
To właśnie podczas jednego z wejść Dawid Zygmunt nawiązał do niedawno szeroko komentowanej wypowiedzi prezydenta. Według relacji mediów powiedział ze sceny: „Dość tej autopromocji, bo zaraz zaczną mi krzyczeć słynne: panie redaktorze, pan się ogarnie. Ale skoro jesteśmy w TVN-ie…”. Ten cytat został odnotowany w kilku relacjach opublikowanych po gali.
Nawiązanie do głośnej sceny z udziałem prezydenta
Żart nie był przypadkowy. Odwoływał się do sytuacji z końca marca, kiedy Karol Nawrocki ostro zareagował na pytanie reportera TVN24 podczas konferencji prasowej. Wtedy padły słowa, które bardzo szybko obiegły media i internet, a sama scena była później szeroko komentowana zarówno przez polityków, jak i dziennikarzy.
To właśnie dlatego aluzja z gali została natychmiast wychwycona. Nie chodziło już tylko o spontaniczny żart, ale o przywołanie jednej z najbardziej pamiętnych scen polityczno-medialnych ostatnich dni.
W sieci jedni się śmiali, inni mówili o przesadzie
Po emisji fragment szybko zaczął krążyć w mediach i portalach plotkarskich. Część odbiorców uznała komentarz za celny i zabawny, inni ocenili, że gala muzyczna nie była miejscem na takie polityczne uszczypliwości. Same relacje z wydarzenia pokazują, że to właśnie ten krótki moment stał się jednym z najmocniej komentowanych fragmentów całego wieczoru.
Jedno jest pewne – choć On Air Music Awards miały być świętem muzyki, tym razem sporo osób zapamięta galę nie tylko przez występy i statuetki, ale właśnie przez ten krótki, mocny przytyk pod adresem Karola Nawrockiego.
