Zbigniew Bogucki wezwany do prokuratury. Piotr Zgorzelski mówi o możliwym efekcie politycznym
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sprawa wezwania szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego do prokuratury wywołała polityczne komentarze także poza obozem PiS. Wątpliwości wobec działań śledczych wyraził wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL, który ocenił, że cała sprawa może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego i wzmocnić zarówno samego ministra, jak i Prawo i Sprawiedliwość.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zbigniew Bogucki ma zostać przesłuchany jako świadek

Pod koniec kwietnia Zbigniew Bogucki poinformował w mediach społecznościowych, że otrzymał wezwanie do prokuratury w charakterze świadka. Jak przekazał, sprawa ma dotyczyć domniemanego pomocnictwa przy niedopełnieniu obowiązku odebrania ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Szef Kancelarii Prezydenta RP opublikował treść wezwania i odniósł się do całej sytuacji na platformie X.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

– Właśnie otrzymałem wezwanie w charakterze świadka w sprawie o pomocnictwo jak rozumiem do niedopełnienia obowiązku przyjęcia ślubowania przez Prezydenta – napisał Zbigniew Bogucki.

Polityk zapowiedział jednocześnie, że stawi się na przesłuchaniu, mimo że samo wezwanie uważa za bezzasadne.

– Jestem człowiekiem, który postępuje zgodnie z prawem. Z tego powodu nawet najgłupsze, tak jak to, wezwania, traktuję tak, żeby się tam stawić, tylko że to jest strata czasu – powiedział w rozmowie z Polsat News.

Piotr Zgorzelski sceptycznie o działaniach prokuratury

Do sprawy odniósł się w środowym wydaniu programu „Gość Wydarzeń” wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. Polityk przyznał, że konstrukcja zarzutów budzi jego wątpliwości.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

– Może ktoś podsłuchał jak namawiał prezydenta, a może są jakieś dowody, o których nie wiemy i niepotrzebnie się uśmiecham, ale formuła tego zarzutu jest lekko no… – mówił polityk.

W dalszej części rozmowy zwrócił uwagę na polityczny wydźwięk całej sytuacji.

– No to to oznacza, jakoby prezydent był pozbawiony własnej woli i dopiero nakłanianie ministra Boguckiego spowodowało, że nie przyjął ślubowania – stwierdził Zgorzelski.

Wicemarszałek Sejmu mówi o możliwym efekcie odwrotnym

Polityk PSL zaznaczył, że nie zna pełnych materiałów dowodowych zgromadzonych przez prokuraturę i nie chce przesądzać o zasadności postępowania. Jednocześnie ocenił, że sprawa może zostać odebrana bardziej politycznie niż prawnie.

– No nie wiem, widocznie mają jakieś przesłanki, dowody, że takie sformułowali wezwania pana ministra. Myślę, że będzie to sprzyjało przede wszystkim poparciu dla Boguckiego osobiście i dla PiS formacyjnie – powiedział.

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa

Cała sprawa dotyczy konfliktu wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego i nieodebrania ślubowania od części wybranych sędziów. Wcześniej prokurator generalny sugerował publicznie, że osoby z otoczenia prezydenta mogły wpływać na decyzję Karola Nawrockiego dotyczącą wstrzymania procedury.

Przesłuchanie Zbigniewa Boguckiego ma odbyć się w piątek. Na ten moment prokuratura nie ujawniła szczegółów materiału dowodowego ani zakresu pytań, jakie zostaną zadane szefowi Kancelarii Prezydenta RP.