Pociąg się wykoleił, wagony wpadły do rzeki. Dramatyczna akcja służb, potężny chaos na kolei
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Poważne zdarzenie kolejowe w Małopolsce. Sześć pustych wagonów pociągu towarowego wykoleiło się na trasie między Wierchomlą a Piwniczną. Część składu stoczyła się do rzeki Poprad. Ruch kolejowy został całkowicie wstrzymany, a przewoźnicy uruchomili zastępczą komunikację autobusową. Na szczęście nikt nie został ranny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Do zdarzenia doszło w piątek 17 lipca 2026 roku około godziny 15:35 na pograniczu Wierchomli Wielkiej i Łomnicy-Zdroju w gminie Piwniczna-Zdrój. Pociąg towarowy jechał między Muszyną a Kędzierzynem-Koźlem. Podczas przejazdu na jednotorowym odcinku linii kolejowej nr 96 z szyn wypadło sześć pustych wagonów.

Część wykolejonego składu stoczyła się ze znajdującego się nad rzeką nasypu i wpadła do Popradu. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby kolejowe, strażacy, policjanci oraz przedstawiciele zarządcy infrastruktury.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sześć wagonów wypadło z torów

Informację o zdarzeniu potwierdziły PKP Polskie Linie Kolejowe. Spółka przekazała, że ruch na szlaku Wierchomla–Piwniczna został całkowicie wstrzymany.

– Doszło do wykolejenia sześciu pustych wagonów pociągu towarowego, który jechał między Muszyną a Kędzierzynem-Koźlem – przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wagony były tak zwanymi węglarkami, czyli otwartymi wagonami towarowymi przeznaczonymi między innymi do przewozu materiałów sypkich. W chwili zdarzenia nie przewoziły jednak żadnego ładunku.

Nie ma informacji, aby w wyniku wykolejenia ktokolwiek odniósł obrażenia. Jedyną osobą znajdującą się w pociągu był maszynista. Jak przekazała policja, mężczyzna nie ucierpiał i był trzeźwy.

Zdjęcia wykonane na miejscu pokazują wagony leżące na zboczu oraz w korycie Popradu. Uszkodzone zostały również elementy torowiska. Dokładna skala zniszczeń będzie znana po zakończeniu oględzin i uzyskaniu dostępu do wszystkich wykolejonych wagonów.

Ruch kolejowy został całkowicie wstrzymany

Wypadek spowodował poważne utrudnienia dla pasażerów podróżujących w kierunku Muszyny i Krynicy-Zdroju. Linia nr 96 na odcinku, na którym doszło do wykolejenia, jest jednotorowa. Zablokowanie toru oznaczało więc konieczność całkowitego zatrzymania ruchu.

Przewoźnicy POLREGIO i PKP Intercity wprowadzili zastępczą komunikację autobusową. Autobusy mają przewozić pasażerów na odcinkach objętych utrudnieniami, między innymi na trasie Nowy Sącz–Krynica-Zdrój.

Zmiany objęły również wybrane pociągi dalekobieżne. PKP Intercity uruchomiło autobusy między innymi dla pasażerów pociągów „Malinowski”, „Małopolska” i „Karpaty”. Zakres komunikacji zastępczej zależy od konkretnego połączenia.

Przewoźnicy zaapelowali do pasażerów, aby przed rozpoczęciem podróży sprawdzali aktualne informacje o kursowaniu pociągów i zwracali uwagę na komunikaty wygłaszane na stacjach. Nie wiadomo jeszcze, jak długo linia pozostanie nieprzejezdna.

Trwa usuwanie wagonów z rzeki

Na miejscu prowadzone są skomplikowane działania techniczne. Służby muszą zabezpieczyć wykolejone wagony, a następnie usunąć je z rzeki i okolic torowiska. Konieczne będzie wykorzystanie specjalistycznego ciężkiego sprzętu.

Po usunięciu składu kolejarze będą mogli dokładnie sprawdzić stan torów, podtorza oraz pozostałych elementów infrastruktury. Dopiero wówczas zostanie określony pełny zakres napraw potrzebnych do przywrócenia ruchu.

– Służby ustalają przyczyny zdarzenia i prowadzą działania mające na celu przywrócenie przejezdności linii – przekazał Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

Na razie nie wiadomo, dlaczego wagony wypadły z torów. Okoliczności zdarzenia zostaną wyjaśnione podczas oględzin składu i infrastruktury kolejowej. Sprawdzony zostanie również przebieg przejazdu pociągu przed wykolejeniem.

Służby nie podały dotąd terminu zakończenia prac. Ze względu na położenie wagonów, uszkodzenia torowiska i trudny dostęp do miejsca zdarzenia utrudnienia mogą potrwać dłużej. Pasażerowie powinni śledzić bieżące komunikaty przewoźników.