Poranna podróż zakończyła się poważnym wypadkiem, który sparaliżował połączenia między Madrytem a południem Hiszpanii. Dwa pociągi dużych prędkości zderzyły się w prowincji Toledo. Na miejsce ruszyły zespoły ratownicze, strażacy i śmigłowce medyczne. Napływają informacje o poszkodowanych, jednak pełna skala tragedii pozostaje nieznana.
Dwa pociągi zderzyły się w pobliżu Urdy
Do wypadku doszło w środę, 28 października, w okolicy Urdy w prowincji Toledo. Według regionalnych służb ratunkowych zgłoszenie wpłynęło o godzinie 8.54. Zdarzenie objęło odcinek linii dużych prędkości między Los Yébenes a Urdą.
W zderzeniu uczestniczyły składy przewoźników Renfe oraz Iryo. Pociąg Renfe wyruszył z madryckiej stacji Puerta de Atocha o godzinie 8.00. Miał dotrzeć do Sewilli przed godziną 11.00. Jednak jego podróż przerwało uderzenie w drugi skład.
Zarządca infrastruktury kolejowej Adif przekazał, że doszło do najechania na tył pociągu. Z kolei według wstępnych ustaleń rozgłośni Cadena SER skład Iryo stał wówczas na torze. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego się zatrzymał ani jakie okoliczności doprowadziły do zderzenia.
Siła uderzenia doprowadziła do wykolejenia wagonów. Jak podała agencja EFE, powołując się na służby ratunkowe 112, dwa wagony spadły z nasypu. Informację tę przytoczyła hiszpańska stacja laSexta.
Śmigłowce i strażacy na miejscu. Szpitale przygotowują pomoc
Po zgłoszeniu wypadku służby uruchomiły szeroką akcję ratunkową. Na miejsce przyjechali strażacy z jednostek w Alcázar de San Juan oraz Orgaz. W działania włączyły się również zespoły obrony cywilnej z pobliskich miejscowości.
Ponadto do pomocy skierowano trzy śmigłowce sanitarne i dwa specjalistyczne zespoły intensywnej opieki medycznej. Taki skład sił ratunkowych podały lokalne media na podstawie informacji służb 112.
Według Cadena SER ratownicy pracowali nad wydostaniem osób uwięzionych w wagonach. Jednocześnie Renfe uruchomiło plan pomocy ofiarom wypadków kolejowych i ich rodzinom.
Do przyjęcia poszkodowanych przygotowywały się szpitale w Toledo oraz Alcázar de San Juan. Natomiast władze Urdy organizowały halę sportową dla osób dotkniętych wypadkiem. Burmistrz Manuel Galán zaznaczał w rozmowie z Cadena SER, że na podanie dokładnej liczby rannych było jeszcze za wcześnie.
Władze Kastylii-La Manchy aktywowały również regionalny plan reagowania kryzysowego Platecam. Według informacji przytoczonych przez „La Voz de Galicia” objął on prowincję Toledo na pierwszym poziomie operacyjnym fazy alarmowej.
Tymczasem pojawiły się doniesienia o ofiarach śmiertelnych. Goniec, powołując się na „El País”, napisał o co najmniej 10 zabitych. Hiszpańska gazeta miała uzyskać te informacje ze źródeł rządowych. To wstępne doniesienie medialne, a nie ostateczny bilans służb.
Także Antena 3 informowała o obawach dotyczących dużej liczby ofiar. Jednocześnie stacja podkreślała, że dokładna liczba zmarłych nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Dlatego pierwsze dane należy traktować jako niepełne.
Wstrzymane połączenia. Renfe umożliwia zmianę biletów
Wypadek spowodował wstrzymanie ruchu na linii dużych prędkości Madryt–Andaluzja. Utrudnienia dotyczą połączeń między stolicą, Ciudad Real i południem Hiszpanii. W rezultacie konsekwencje zdarzenia odczuli również podróżni znajdujący się daleko od miejsca akcji ratunkowej.
Renfe poinformowało, że pasażerowie pociągów objętych zakłóceniami mogą bezpłatnie zmienić lub anulować bilety. Przewoźnik ogłosił tę możliwość w komunikacie dotyczącym przerwy w ruchu.
Według informacji przytoczonych przez Goniec pozostałe składy zatrzymano na stacjach wzdłuż trasy. Adif zalecił podróżnym kontakt z przewoźnikami w sprawie dalszej podróży. W sprawdzonych komunikatach nie wskazano terminu wznowienia kursowania pociągów.
Na zdarzenie zareagował również minister transportu Óscar Puente. Jak relacjonowała Cadena SER, przerwał zaplanowane obowiązki i udał się do centrum zarządzania na stacji Atocha. Źródła rządowe określały wypadek jako poważny.
Nadal pozostają pytania o dokładny przebieg zderzenia. W sprawdzonej depeszy Reutersa przedstawiciel władz regionalnych podkreślał, że ustalenia dotyczą zarówno przyczyny wypadku, jak i liczby rannych. Kolejne komunikaty mogą więc zmienić dotychczasowy bilans.
