Policjanci z Garwolina interweniowali wobec 14-latka po tym, jak w internecie pojawiły się publikowane przez niego niepokojące treści. Podczas działań funkcjonariusze zabezpieczyli należące do nastolatka przedmioty określone przez policję jako „niebezpieczny arsenał”. Chłopak został zatrzymany w związku z wywołaniem fałszywego alarmu. Sprawą zajął się już sąd rodzinny, który zdecydował o umieszczeniu 14-latka w młodzieżowym ośrodku wychowawczym.
- Czytaj też: Maryla Rodowicz nagle pojawiła się na Roztańczonym Narodowym. Tak się ubrała, że dzieciom zasłaniali oczy
Informację o sprawie przekazała mazowiecka policja. Wszystko rozpoczęło się od aktywności nastolatka w internecie. Publikowane przez niego materiały wzbudziły na tyle duży niepokój, że konieczna okazała się interwencja funkcjonariuszy.
Policjanci nie ograniczyli się do sprawdzenia internetowych publikacji. Udali się również do miejsca zamieszkania 14-latka, gdzie zabezpieczyli niebezpieczne przedmioty. Zabezpieczony został także materiał mogący mieć znaczenie dla dalszego postępowania.
Policja weszła do domu 14-latka. Zabezpieczono niebezpieczne przedmioty
Mazowiecka policja poinformowała o sprawie w oficjalnym komunikacie, podkreślając szybkość reakcji funkcjonariuszy z Garwolina.
„Błyskawiczna reakcja policjantów z Garwolina doprowadziła do zabezpieczenia niebezpiecznego arsenału należącego do 14-latka, który w sieci publikował niepokojące treści” – przekazano.
Określenie „arsenał” pochodzi z policyjnego komunikatu. W przypadku tak młodej osoby szczególne znaczenie ma jednak nie tylko samo posiadanie niebezpiecznych przedmiotów, lecz również kontekst materiałów publikowanych w internecie.
Nie oznacza to automatycznie, że nastolatek przygotowywał rzeczywisty atak. Policja nie poinformowała o takim ustaleniu. Wiadomo natomiast, że zachowanie chłopca zostało potraktowane na tyle poważnie, iż został zatrzymany, a sprawa szybko trafiła do sądu rodzinnego.
14-latek odpowie za wywołanie fałszywego alarmu
Według informacji przekazanych przez służby zachowanie nieletniego zostało powiązane z wywołaniem fałszywego alarmu. Policja wskazała przy tym na art. 224a Kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy między innymi sytuacji, w których ktoś przekazuje fałszywą informację lub w inny sposób wywołuje przekonanie o istnieniu zagrożenia mogącego narazić życie lub zdrowie wielu osób. W przypadku osoby 14-letniej dalsze postępowanie odbywa się jednak według zasad dotyczących nieletnich, dlatego sprawą zajmuje się sąd rodzinny.
Nie wszystkie szczegóły dotyczące materiałów opublikowanych przez nastolatka zostały ujawnione. Policja nie przedstawiła również informacji pozwalających stwierdzić, że zabezpieczone przedmioty miały zostać wykorzystane do popełnienia przestępstwa.
To ważne rozróżnienie. Samo znalezienie niebezpiecznych przedmiotów i niepokojących publikacji nie powinno prowadzić do dopisywania chłopcu planów, których służby nie potwierdziły.
Sąd rodzinny podjął decyzję
Sprawa bardzo szybko znalazła swój dalszy ciąg. Sąd rodzinny zdecydował, że 14-latek zostanie umieszczony w młodzieżowym ośrodku wychowawczym.
„Decyzją sądu rodzinnego trafi do młodzieżowego ośrodka wychowawczego” – poinformowała mazowiecka policja.
Tego rodzaju decyzja wobec nieletniego ma inny charakter niż kara wymierzana osobie dorosłej w postępowaniu karnym. Sąd rodzinny może stosować środki przewidziane dla osób nieletnich, biorąc pod uwagę między innymi charakter zachowania, sytuację młodego człowieka oraz potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa.
Policja nie podała dodatkowych szczegółów dotyczących rozstrzygnięcia sądu ani tego, jak długo nastolatek ma przebywać w placówce.
Policja ostrzega młodych użytkowników internetu
Loading tweet...
— PolicjaMazowsze (@PolicjaMazowsze) October 11, 2026
Sprawa z Garwolina pojawia się w wyjątkowo napiętym momencie. W ostatnich dniach służby wielokrotnie reagowały na groźby, materiały dotyczące przemocy oraz fałszywe informacje publikowane przez nastolatków w mediach społecznościowych.
Część takich materiałów może być zamieszczana dla żartu, prowokacji lub zdobycia popularności. Dla służb nie ma jednak możliwości przyjęcia z góry, że konkretna publikacja jest niewinna. Informacja sugerująca możliwość ataku musi zostać sprawdzona, ponieważ dopiero działania policjantów pozwalają ustalić, czy istnieje realne zagrożenie.
Mazowiecka policja skierowała dlatego jasny komunikat do młodych użytkowników sieci.
„Młodzi użytkownicy internetu muszą pamiętać, że także za swoje zachowania w sieci ponoszą odpowiedzialność” – podkreślili funkcjonariusze.
Sprawa 14-latka pokazuje również, że internetowa publikacja może bardzo szybko doprowadzić do rzeczywistych konsekwencji poza siecią. W tym przypadku zakończyło się to interwencją policji, zatrzymaniem nastolatka, zabezpieczeniem niebezpiecznych przedmiotów oraz decyzją sądu rodzinnego o skierowaniu chłopca do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.
