Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek w województwie lubuskim. Samochód osobowy wypadł z drogi w rejonie Sadzarzewic koło Gubina, uderzył w drzewo i stanął w ogniu. W pojeździe znajdowały się trzy osoby. Żadnej z nich nie udało się uratować.
Na miejscu pracują policjanci, strażacy oraz prokurator. Okoliczności tragedii są wyjaśniane.
Auto uderzyło w drzewo i zapaliło się
Zgłoszenie o wypadku służby otrzymały około godziny 13:30. Do zdarzenia doszło na drodze pomiędzy Gubinem a Markosicami, w rejonie miejscowości Sadzarzewice.
Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy. Zastali samochód całkowicie objęty ogniem. Płomienie przeniosły się również na pobliski las.
Z nieznanych przyczyn kierujący samochodem wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Auto stanęło w płomieniach – przekazała kom. Justyna Kulka z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim.
Po ugaszeniu pożaru ratownicy dokonali tragicznego odkrycia. W zniszczonym pojeździe znajdowały się ciała trzech osób.
Stan ofiar uniemożliwia identyfikację
Służby podkreślają, że obrażenia ofiar są bardzo rozległe. Na obecnym etapie nie udało się ustalić nawet podstawowych danych dotyczących osób podróżujących autem.
Ze względu na rozległe obrażenia nie jesteśmy w stanie stwierdzić płci osób, które podróżowały autem, tym bardziej ich wieku – poinformował rzecznik lubuskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
Tożsamość ofiar będzie ustalana w toku dalszych czynności prowadzonych przez śledczych.
Ogień objął także fragment lasu
Pożar wywołany wypadkiem nie ograniczył się jedynie do pojazdu. Ogień rozprzestrzenił się również na okoliczny teren leśny.
Według informacji straży pożarnej spłonął fragment lasu o powierzchni około trzech akrów. Strażakom udało się jednak szybko opanować sytuację i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
W akcji uczestniczyło pięć zastępów straży pożarnej, zarówno z jednostek Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Prokuratura bada przyczyny tragedii
Na miejscu wypadku prowadzone są szczegółowe oględziny pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą ustalać, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i tragicznego finału podróży.
Na razie nie wiadomo, dlaczego samochód zjechał z drogi. Policja nie wyklucza żadnego scenariusza.
Dokładne przyczyny oraz przebieg wypadku będą przedmiotem prowadzonego postępowania.
