Niemcy piszą o Mai Chwalińskiej po finale Roland Garros. Tak nazwali Polkę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Maja Chwalińska jeszcze kilka tygodni temu walczyła o awans do głównej drabinki Roland Garros. Dziś jej nazwisko zna cały tenisowy świat. Choć w finale paryskiego Wielkiego Szlema musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej, jej występ odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce. O Polce rozpisują się także zagraniczne media, a szczególną uwagę zwrócił komentarz niemieckiego „Bilda”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Droga Mai Chwalińskiej zachwyciła kibiców

Przed rozpoczęciem Roland Garros niewiele osób przewidywało, że to właśnie Maja Chwalińska stanie się jedną z największych bohaterek turnieju.

Polka rozpoczęła rywalizację od kwalifikacji. Musiała wygrać trzy spotkania, by znaleźć się w głównej drabince. Później przyszły kolejne zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalkami i awans do wielkiego finału.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Każdy kolejny mecz budził coraz większe zainteresowanie kibiców. Chwalińska imponowała spokojem, determinacją i odważnym stylem gry. Dzięki temu dotarła aż do decydującego starcia o tytuł.

W finale lepsza okazała się Mirra Andriejewa, która zwyciężyła 6:3, 6:2 i sięgnęła po pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niemiecki „Bild” komentuje występ Polki

Mimo porażki to właśnie Maja Chwalińska znalazła się w centrum zainteresowania części zagranicznych mediów.

Niemiecki „Bild” w relacji z finału nazwał Polkę „outsiderką”. Dziennikarze zwrócili uwagę, że przed rozpoczęciem turnieju niewielu ekspertów dawało jej szanse na tak daleki awans.

„Rosjanka wygrała swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł, ale oczy gwiazd kina i tenisa zwrócone były na outsiderkę. Nie udało jej się jednak zrobić ostatniego kroku w kierunku niespodzianki” – napisał „Bild”.

Choć określenie to może budzić mieszane reakcje wśród polskich kibiców, niemieccy dziennikarze podkreślali wyjątkowość osiągnięcia zawodniczki, która jeszcze przed rozpoczęciem zawodów musiała walczyć w kwalifikacjach.

Niemcy zwrócili uwagę na sytuację finansową tenisistki

Dużo miejsca poświęcono również kulisom funkcjonowania Chwalińskiej poza kortem.

Według niemieckich mediów jeszcze przed rozpoczęciem Roland Garros Polka nie dysponowała tak stabilnym zapleczem sponsorskim jak największe gwiazdy światowego tenisa.

Dziennikarze sugerowali, że wraz z kolejnymi zwycięstwami w Paryżu sytuacja zaczęła się zmieniać. Sukces sportowy miał sprawić, że wokół zawodniczki pojawiło się większe zainteresowanie sponsorów i partnerów biznesowych.

To właśnie ten aspekt szczególnie zainteresował zagraniczne media, które wskazują, że finał Roland Garros może okazać się momentem przełomowym nie tylko dla kariery sportowej, ale również dla finansowej przyszłości Polki.

Roland Garros odmienił karierę Mai Chwalińskiej

Występ w Paryżu przyniósł Chwalińskiej nie tylko rozgłos.

Polka zanotowała gigantyczny awans w rankingu WTA, przesuwając się z 114. miejsca na 21. pozycję na świecie. Została także drugą rakietą Polski, ustępując jedynie Idze Świątek.

Do tego doszła rekordowa nagroda finansowa za awans do finału oraz ogromne zainteresowanie mediów z całego świata.

Jeszcze niedawno walczyła o miejsce w głównej drabince największych turniejów. Dziś eksperci zastanawiają się, czy sukces w Roland Garros będzie początkiem jej stałej obecności w światowej czołówce kobiecego tenisa.