Tragiczne wieści nadeszły nagle. Nie żyje polska legenda. Cały kraj w wielkiej żałobie
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W świecie sportu są nazwiska, które działają jak znak rozpoznawczy całej epoki. W ostatnich godzinach środowisko zapaśnicze w Polsce usłyszało wiadomość, która zatrzymała na moment wszystko: milkną telefony, pojawiają się wspomnienia, wracają archiwalne zdjęcia z mat i igrzysk. To pożegnanie jest wyjątkowo bolesne, bo dotyczy postaci, którą kojarzyły całe pokolenia kibiców. Nie żyje Adam Sandurski, legenda polskiego sportu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nie żyje Adam Sandurski. Medalista olimpijski miał 73 lata

Informację o śmierci przekazała rodzinie Polskiej Agencji Prasowej. Adam Sandurski zmarł w Witten w Niemczech, miał 73 lata. Dla polskich zapasów to moment symboliczny – odszedł zawodnik, którego nazwisko przez lata było wymieniane wśród najważniejszych postaci stylu wolnego w kraju.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Urodził się 8 lutego 1953 roku w Zarzeczu pod Przeworskiem na Podkarpaciu. Karierę sportową związał ze Stalą Rzeszów i to właśnie w barwach tego klubu osiągał największe sukcesy.

„Olbrzym z Rzeszowa”. Warunki fizyczne, które robiły wrażenie nawet w superciężkiej

Sandurski wyróżniał się nie tylko wynikami. Był sportowcem o warunkach, które przyciągały uwagę od pierwszego spojrzenia. Mierzył 214 centymetrów wzrostu, a w najlepszym okresie startów ważył 135 kilogramów. To właśnie wtedy kibice i komentatorzy zaczęli mówić o nim „olbrzym z Rzeszowa”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na macie jego parametry często były realnym atutem. Długi zasięg ramion i potężna postura utrudniały rywalom narzucenie własnego stylu walki.

W jego rozwój sportowy zaangażowani byli trenerzy: Jan Małek, Bronisław Ginalski, Eugeniusz Najmark oraz Jan Żurawski.

Brązowy medal olimpijski Moskwa 1980. Turniej, który przeszedł do historii

Najważniejszym momentem w karierze Sandurskiego był występ na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. W kategorii powyżej 100 kilogramów rozpoczął rywalizację bardzo mocno.

Pokonał kolejno:

  • Kubańczyka Arturo Diaza,

  • Brytyjczyka Matthew Spencera Clempnera,

  • wygrał 6:0 z Miguelem Zambrano z Peru,

  • zwyciężył 10:0 z Andriejem Janko z Rumunii.

Dopiero w decydujących starciach przyszły trudniejsze momenty. Uległ 3:6 reprezentantowi Związku Radzieckiego Sosłanowi Andijewowi, a z Węgrem Jozsefem Ballą zremisował 4:4. Te wyniki dały mu brązowy medal olimpijski.

Seul 1988 i lata w światowej czołówce. Nie tylko igrzyska

Osiem lat po Moskwie Sandurski wystąpił jeszcze na igrzyskach w Seulu w 1988 roku. W wadze superciężkiej do 130 kilogramów zajął 7. miejsce w gronie piętnastu startujących. Nie powtórzył olimpijnego podium, ale sam udział w drugich igrzyskach był potwierdzeniem długowieczności sportowej i utrzymywania się w ścisłej czołówce przez lata.

Jego dorobek był imponujący także poza igrzyskami:

  • osiem tytułów mistrza Polski – w latach 1978-1984 oraz w 1988 roku,

  • medale mistrzostw świata – brąz w Skopje 1981, srebra w Edmonton 1982 i Kijowie 1983,

  • medale mistrzostw Europy – srebro w Joenkoepingu 1984 oraz brązy: Bukareszt 1979, Prievidza 1980, Łódź 1981, Warna 1982, Ateny 1986.

Wielokrotnie otrzymywał także nagrodę „Złoty Pas”, przyznawaną przez redakcję katowickiego „Sportu” dla najlepszego zapaśnika stylu wolnego. Wspominano również jego sportowy duet z Janem Falandyszem, ceniony i rozpoznawalny w środowisku.

Droga do sportu nie była oczywista. „Przypadkiem odkryty dla sportu”

Historia jego wejścia do wielkiego sportu nie miała klasycznego początku. W przytoczonym opisie z olimpijski.pl podkreślono, że Sandurski nie trenował w młodości jak wielu późniejszych mistrzów.

„Siłacz niezwykły (…) przypadkiem odkryty dla sportu (…) kiedy przed dwudziestym rokiem życia gwałtownie urósł i stał się obiektem zainteresowania poszukiwaczy koszykarskich talentów. Ale mimo 2 metrów i 14 centymetrów do basketu się nie nadawał (…) Jego siłę można było wykorzystać w zapasach (…)”

Ten fragment pokazuje też, że początkowo widziano w nim raczej koszykarza, a dopiero później okazało się, że to mata będzie miejscem, gdzie najlepiej wykorzysta swoje możliwości.

Życie po karierze. Ostatnie lata spędził w Niemczech

Po zakończeniu sportowej drogi Sandurski wyjechał do Niemiec i tam też osiadł w Witten. To właśnie w tej miejscowości spędził także ostatnie lata życia.

Dziś jego śmierć zamyka ważny rozdział w historii polskich zapasów. Dla wielu kibiców pozostanie medalistą olimpijskim, dla młodszych – punktem odniesienia i symbolem tego, jak wyglądała prawdziwa, ciężka szkoła stylu wolnego.