Ojciec Czesław Klimuszko do dziś pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych postaci polskiego Kościoła XX wieku. Franciszkanin, zielarz i człowiek, któremu przypisywano zdolności jasnowidzenia, pisał również o przyszłości. Szczególną uwagę zwracają jego słowa dotyczące Polski. W przeciwieństwie do wielu katastroficznych wizji związanych z Europą, obraz naszego kraju był zaskakująco optymistyczny.
Od śmierci ojca Czesława Klimuszki minęło już ponad 40 lat, ale jego nazwisko regularnie powraca. Dzieje się tak szczególnie w okresach niepokoju, konfliktów i gwałtownych zmian na świecie. W internecie ponownie zaczynają wówczas krążyć jego dawne wypowiedzi, a czytelnicy próbują odnosić je do współczesnych wydarzeń.
W przypadku Klimuszki warto jednak oddzielić to, co rzeczywiście można odnaleźć w publikacjach zakonnika, od późniejszych historii narosłych wokół jego postaci. Nie wszystkie przypisywane mu wizje mają równie dobrze udokumentowane źródło.
Kim był ojciec Czesław Klimuszko?
Andrzej Czesław Klimuszko urodził się 23 sierpnia 1905 roku. W wieku 20 lat wstąpił do zakonu franciszkanów, a następnie studiował filozofię i teologię. Po wojnie przebywał w kilku klasztorach, natomiast we wrześniu 1961 roku zamieszkał w Elblągu. Pozostał tam do śmierci 25 sierpnia 1980 roku. Zioła Ojca A. Cz. Klimuszko
Sławę przyniosła mu przede wszystkim znajomość ziół oraz historie dotyczące jego niezwykłych zdolności. Ludzie przyjeżdżali do niego po poradę, rozmowę i przygotowywane przez niego receptury ziołowe. Z czasem zaczęto również opowiadać o przypadkach odnajdywania przez Klimuszkę zaginionych osób czy przewidywania wydarzeń, zanim faktycznie do nich doszło.
Sam zakonnik pisał o parapsychologii i własnych doświadczeniach. Pozostawił po sobie między innymi książki „Parapsychologia w moim życiu”, „Moje widzenie świata”, „Szukajmy szczęścia w przyrodzie” oraz „Wróćmy do ziół”. Zioła Ojca A. Cz. Klimuszko
W późniejszych publikacjach przypisywano mu również przewidzenie wyboru Polaka na papieża i innych wydarzeń o znaczeniu międzynarodowym. Do takich opowieści trzeba jednak podchodzić ostrożnie. Część znamy z relacji powstałych już po wydarzeniach, co utrudnia ich niezależną weryfikację.
Klimuszko pisał o przyszłości Polski. Jego wizja była zupełnie inna
Szczególne zainteresowanie od lat wzbudza to, co Klimuszko pisał o przyszłości Polski. W wielu tekstach dotyczących zakonnika pojawiają się katastroficzne obrazy związane z Europą, konfliktami i wielkimi zmianami. Tymczasem kiedy pisał bezpośrednio o naszym kraju, jego ton był znacznie bardziej optymistyczny.
Najczęściej przywoływany fragment znajduje się w książce „Moje widzenie świata. Parapsychologia w moim życiu”. Klimuszko pisał, że gdyby miał żyć jeszcze kilkadziesiąt lat i mógł wybrać dowolny kraj, zdecydowałby się na Polskę.
„Wybrałbym bez wahania jedynie Polskę” – pisał zakonnik.
Jeszcze bardziej wymowne były dalsze słowa. Klimuszko twierdził, że mimo trudnego położenia geograficznego nad Polską nie dostrzega „ciężkich chmur”, lecz jasną przyszłość. Fragment ten jest przytaczany jako pochodzący ze stron 73–74 jego książki. Lubimyczytać
To właśnie ten element sprawił, że jego wypowiedź przetrwała dziesięciolecia. Nie jest bowiem typową katastroficzną przepowiednią. Przeciwnie – przedstawia Polskę jako miejsce, które w przyszłości miałoby poradzić sobie lepiej, niż można byłoby oczekiwać, patrząc na jej historię i położenie.
„Promienne blaski przyszłości”. Te słowa do dziś budzą zainteresowanie
Współcześnie słowa Klimuszki bywają zestawiane z kolejnymi wydarzeniami: wojną w Ukrainie, napięciami międzynarodowymi, kryzysami gospodarczymi czy zmianami zachodzącymi w Europie. Trzeba jednak uważać, aby nie dopisywać zakonnikowi przewidywań, których nigdy nie sformułował.
Jego wypowiedź dotycząca Polski pozostaje dość ogólna. Nie wskazuje konkretnych dat ani wydarzeń. Nie mówi również wprost, że Polska ominie każda wojna czy katastrofa. Takie bardziej szczegółowe interpretacje często pojawiały się dopiero w późniejszych artykułach dotyczących jego postaci.
Nie zmienia to faktu, że optymistyczna wizja Polski rzeczywiście pojawia się w materiale przypisywanym książce Klimuszki. I właśnie dlatego to jedno zdanie po tylu latach jest stale przypominane.
Franciszkanin zmarł w 1980 roku, więc nie mógł zobaczyć większości wydarzeń, z którymi dziś zestawiane są jego słowa. Pozostawił jednak po sobie wypowiedź, która wyraźnie wyróżnia się na tle licznych ponurych proroctw krążących w sieci. Według Klimuszki to właśnie Polska miała być miejscem, które wybrałby na przyszłość bez wahania.
