Po raz kolejny wulgarnie zakpił z Nawrockiego. Skandaliczne słowa. Afera na całą Polskę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mateusz Socha wziął na celownik Karola Nawrockiego i wynik wyborów prezydenckich. Fragment jego programu ponownie zaczął krążyć w mediach społecznościowych, a pod nagraniem szybko pojawiły się skrajnie różne komentarze. Jedni śmieją się razem z komikiem, inni zarzucają mu wulgarność i przekroczenie granic.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Karol Nawrocki został wybrany na prezydenta w drugiej turze wyborów 1 czerwca 2025 roku, zdobywając 50,89 proc. ważnych głosów. Rafał Trzaskowski uzyskał 49,11 proc. Nawrocki objął urząd 6 sierpnia 2025 roku. Wynik niezwykle wyrównanego głosowania szybko stał się również tematem dla satyryków i stand-uperów.

Jednym z nich był Mateusz Socha, który w materiale opublikowanym 17 czerwca 2025 roku odniósł się do kampanii, wieczoru wyborczego i wydarzeń towarzyszących wyborom. Teraz fragment jego występu ponownie zaczął być udostępniany w sieci.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mateusz Socha żartował z wyborów i Karola Nawrockiego

Socha rozpoczął polityczną część materiału od żartów dotyczących Jarosława Kaczyńskiego. Później przeszedł do samego wyniku wyborów oraz niespodziewanego – w jego scenicznej narracji – sukcesu Karola Nawrockiego.

Komik porównał zwycięstwo Nawrockiego do osiągnięcia niemal niemożliwego wyniku w grze komputerowej. Nawiązał również do sportowej przeszłości obecnego prezydenta.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„On (…) przeszedł grę. (…) Wygrał Nawrockim wybory” – mówił ze sceny Socha.

Dalsza część materiału dotyczyła jednej z najgłośniejszych spraw kampanii wyborczej, czyli kawalerki w Gdańsku, którą Nawrocki nabył wcześniej od Jerzego Ż. W czasie kampanii sprawa wywołała szeroką dyskusję, a Nawrocki informował następnie o decyzji dotyczącej przekazania mieszkania na cele charytatywne.

Socha wykorzystał ten wątek jako punkt wyjścia do kolejnego żartu.

„Najlepszy polski flipper Karol Nawrocki zamienił kawalerkę (…) na Pałac Prezydencki” – mówił.

W oryginalnym materiale komik błędnie wskazał Sopot, choć opisywane mieszkanie znajdowało się w Gdańsku.

Socha poszedł jeszcze dalej. Padł żart o Watykanie

Na tym komik nie zakończył swojego monologu. W kolejnej części zaczął przedstawiać całkowicie absurdalny scenariusz dalszej kariery Nawrockiego.

„Kolejny przystanek, Watykan. (…) Będzie papieżem, zobaczycie” – żartował Socha.

Całość została utrzymana w typowym dla stand-upu przerysowanym stylu. Socha korzystał z wulgaryzmów, mocnych porównań i celowo absurdalnych scenariuszy. Nie był to więc polityczny komentarz w klasycznym znaczeniu, lecz sceniczny materiał komediowy oparty na wydarzeniach, które wcześniej zdominowały medialną debatę.

Internauci podzieleni po występie Mateusza Sochy

Nagranie wywołało bardzo różne reakcje. Część widzów zwróciła uwagę przede wszystkim na liczbę wulgaryzmów i sposób prowadzenia występu.

„Czy można to powiedzieć bez przeklinania?” – pytał jeden z komentujących.

Inni bronili komika, przypominając, że stand-up opiera się między innymi na prowokacji, przesadzie i przekraczaniu konwencji. W komentarzach pojawiły się również osoby deklarujące sympatię do Karola Nawrockiego, które jednocześnie przyznawały, że materiał Sochy je rozbawił.

Dyskusja szybko wyszła więc poza ocenę samego żartu. Część odbiorców zaczęła zastanawiać się, gdzie przebiega granica pomiędzy satyrą polityczną a obrażaniem osób publicznych. Inni wskazywali natomiast, że właśnie możliwość żartowania z polityków – niezależnie od pełnionej przez nich funkcji – od lat pozostaje jednym z podstawowych elementów politycznej satyry.

Jedno jest pewne: fragment Mateusza Sochy o Karolu Nawrockim ponownie przyciągnął uwagę internautów. Mimo że sam materiał powstał jeszcze w czerwcu 2025 roku, komentarze pokazują, że polityczne żarty nadal potrafią mocno dzielić odbiorców.