Mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali w poniedziałek, 28 września, dwa alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Pierwszy informował o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i działaniach polskiego lotnictwa. Kilkanaście minut później sytuacja stała się poważniejsza. RCB ostrzegło przed zagrożeniem atakiem z powietrza i poleciło mieszkańcom znaleźć bezpieczne miejsce. W Lublinie i innych miejscowościach zawyły syreny alarmowe. Po godz. 17 alarm został odwołany.
Pilny alert RCB dla mieszkańców Lubelszczyzny
Pierwsza wiadomość zaczęła trafiać na telefony mieszkańców województwa lubelskiego przed godziną 17. Powodem był rosyjski atak powietrzny na Ukrainę, w tym działania prowadzone w zachodniej części kraju, niedaleko polskiej granicy.
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” – przekazało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Alert skierowano do odbiorców znajdujących się na terenie województwa lubelskiego. Jednocześnie w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęły działania wojskowe statki powietrzne. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że reakcja była związana z rosyjskimi uderzeniami na zachodnie terytorium Ukrainy.
Sytuacja rozwijała się bardzo szybko. Niedługo po pierwszej wiadomości mieszkańcy otrzymali kolejny SMS. Tym razem komunikat nie miał już wyłącznie charakteru informacyjnego.
„Znajdź bezpieczne miejsce”. Drugi alert i syreny alarmowe
Około godziny 17 RCB rozesłało drugie ostrzeżenie dotyczące zagrożenia atakiem z powietrza. Mieszkańcom polecono znalezienie bezpiecznego miejsca oraz podporządkowanie się instrukcjom służb.
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – brzmiał kolejny alert.
W tym samym czasie w Lublinie oraz innych miejscowościach regionu uruchomiono syreny alarmowe. Według lokalnych informacji sygnały rozległy się krótko po godz. 17.
Dowództwo Operacyjne poinformowało wcześniej, że w związku z rosyjskimi uderzeniami uruchomiono siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania miały zabezpieczyć polską przestrzeń powietrzną oraz umożliwić szybką reakcję w razie pojawienia się zagrożenia.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło również po ukraińskiej stronie granicy. Jak przekazało Radio Lublin, rosyjski dron uderzył w rejonie miejscowości Jagodzin, kilka kilometrów od granicy z Polską. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski przekazał, że według dostępnych wówczas informacji nie odnotowano przekroczenia polskiej przestrzeni powietrznej przez ten obiekt.
Alarm odwołany. RCB: nie ma zagrożenia na terenie Polski
Sytuacja zmieniła się kilkanaście minut później. O godz. 17:23 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało zagrożenie atakiem z powietrza. Do mieszkańców zaczęła trafiać kolejna wiadomość.
„UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski” – poinformowano.
Oznaczało to zakończenie bezpośredniego alarmu dla mieszkańców Lubelszczyzny. Wcześniejsze działania wojska oraz służb miały charakter zabezpieczający w związku z intensywnym rosyjskim atakiem prowadzonym po drugiej stronie granicy.
Podobne procedury były uruchamiane także wcześniej we wrześniu. RCB kilkukrotnie wysyłało ostrzeżenia do mieszkańców województw położonych przy granicy z Ukrainą, kiedy rosyjskie ataki obejmowały zachodnią część kraju. Przykładowo alerty związane z działaniami polskiego lotnictwa wydawano 21, 23 i 24 września.
