Jedno wystąpienie prezydenta Stanów Zjednoczonych wystarczyło, by w Polsce doszło do gwałtownej politycznej konfrontacji na najwyższym szczeblu. W centrum sporu znaleźli się Donald Trump, Karol Nawrocki, a także liderzy polskiego rządu i opozycji. Teraz do dyskusji dołączył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który nie krył oburzenia i użył wyjątkowo ostrych słów.
- Czytaj też: Matka Madzi z Sosnowca szykuje się do wyjścia na wolność. To co zrobiła ułatwi jej życie na wolności
Słowa Donalda Trumpa o NATO i Afganistanie
W swoim wystąpieniu Donald Trump odniósł się do zaangażowania europejskich armii w misje NATO, w tym do działań w Afganistanie. Prezydent USA stwierdził, że państwa europejskie miały jedynie symbolicznie uczestniczyć w operacjach wojskowych, pozostając – jak to ujął – „z tyłu” i poza realną linią frontu.
Trump mówił, że Europa „wysyłała wojska”, ale nie ponosiła ciężaru działań bojowych. Te słowa szybko odbiły się szerokim echem, zwłaszcza w Polsce, gdzie misja w Afganistanie wiązała się z realnymi stratami – śmiercią kilkudziesięciu polskich żołnierzy i wieloletnim zaangażowaniem wojska.
W tym kontekście wypowiedź amerykańskiego prezydenta została odebrana jako umniejszająca poświęcenie sojuszników USA, w tym Polski.
Reakcje w Polsce. Spór po wpisie prezydenta Karola Nawrockiego
Na słowa Trumpa niemal natychmiast zareagowali przedstawiciele polskich władz. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk w ostrych wypowiedziach podkreślili, że deprecjonowanie roli polskich żołnierzy jest nie do przyjęcia.
Głos zabrał również prezydent Karol Nawrocki. W swoim wpisie zaznaczył, że polscy żołnierze zasługują na szacunek, jednak nie odniósł się wprost do słów Donalda Trumpa. Ta ostrożna forma wypowiedzi szybko stała się kolejnym punktem zapalnym.
Donald Tusk publicznie zaapelował do prezydenta i prezesa PiS Jarosław Kaczyński, pisząc, że „czas wstać z kolan”. Odpowiedź Karola Nawrockiego była natychmiastowa i bardzo ostra – prezydent zarzucił premierowi wieloletnie „klęczenie” wobec Berlina, Brukseli, a nawet Moskwy. Wymiana zdań tylko spotęgowała napięcie.
Czarzasty: „Na kolanach niczego dla Polski nie załatwi”
Do debaty włączył się teraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W rozmowie z TVN24 jednoznacznie potępił słowa Donalda Trumpa, nazywając je skandalicznymi, i podkreślił pełen szacunek dla polskich żołnierzy walczących zarówno w Afganistanie, jak i w Iraku.
Czarzasty skrytykował także postawę prezydenta Polski. Jego zdaniem reakcja Karola Nawrockiego była zbyt zachowawcza i nie odpowiadała randze sytuacji.
– Trump powiedział fatalną rzecz i to powinien powiedzieć prezydent Polski wprost – stwierdził marszałek Sejmu, podkreślając, że w takich momentach potrzebna jest jednoznaczność, a nie dyplomatyczna półśrodki.
Polityk Lewicy odwołał się również do przykładu Wielkiej Brytanii, gdzie tamtejszy premier otwarcie skrytykował wypowiedź Trumpa, co – jak przypomniał Czarzasty – zakończyło się przeprosinami ze strony amerykańskiego prezydenta.
– Panie prezydencie, na kolanach niczego dla Polski nie załatwi – powiedział, jasno wskazując, że w relacjach międzynarodowych liczy się stanowczość i obrona własnych interesów.
Spór, który pokazuje głębokie podziały
Sprawa jednej wypowiedzi Donalda Trumpa przerodziła się w wielowymiarowy konflikt polityczny, odsłaniający różnice w podejściu do relacji z USA i sposobu obrony honoru polskich żołnierzy. W tle pojawia się pytanie, czy Polska powinna reagować twardo nawet wobec najważniejszego sojusznika, czy też stawiać na dyplomatyczną powściągliwość.
Jedno jest pewne – ta wymiana zdań jeszcze długo będzie wykorzystywana w krajowej debacie politycznej, a temat pozycji Polski w NATO i relacji z Waszyngtonem znów znalazł się w samym centrum publicznej dyskusji.
