To ważny sygnał dla Warszawy i całej wschodniej flanki NATO. Dowódca sił USA i NATO w Europie generał Alexus Grynkewich publicznie podkreślił znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. W jego ocenie dwie brygady sił USA stacjonujące w naszym kraju są dziś jednym z kluczowych elementów odstraszania Sojuszu.
Generał USA: dwie brygady USA w Polsce. „Są kluczowe”
Podczas wysłuchania przed komisją ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów Grynkewich mówił wprost, że obecne rozmieszczenie amerykańskich wojsk w regionie ma realne znaczenie wojskowe, a nie tylko symboliczne. Jak zaznaczył, dwie brygady pancerne obecne w Europie są kluczowe dla bieżących funkcji odstraszania, a jednocześnie pomagają sojusznikom szybciej przejmować większą część ciężaru obrony. PAP podała, że wypowiedź padła w odpowiedzi na pytanie o wagę obecności dwóch brygad w Polsce.
- Zobacz także: Europa powiedziała Waszyngtonowi „nie”. Niemcy nie chcą wysyłać wojska do cieśniny Ormuz
Generał zaznaczył też, że choć zmiana statusu sił w Polsce mogłaby przynieść pewne korzyści, to również obecność rotacyjna ma swoje zalety. Najważniejsze jest jednak to, że na tym etapie nie rekomenduje żadnych zmian w rozmieszczeniu sił USA w Europie. To oznacza, że z perspektywy dowództwa obecny układ nadal jest uznawany za potrzebny.
W tle tej deklaracji pojawia się szersza diagnoza dotycząca całego Sojuszu. Grynkewich ocenił wcześniej w Senacie, że Europa nie będzie gotowa, by samodzielnie wziąć pełną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu przed 2035 rokiem. Zwracał uwagę, że europejscy sojusznicy zwiększają wydatki, ale przełożenie pieniędzy na realne zdolności wojskowe wymaga czasu.
Bazy USA w Europie ważne także dla działań poza kontynentem
W swojej ocenie amerykański dowódca wyraźnie podkreślił też rolę baz i instalacji USA w Europie. W jego wystąpieniu dla Kongresu zapisano, że Europa pozostaje platformą dla obrony terytorium USA i projekcji siły. Natomiast położenie amerykańskich wojsk na kontynencie daje Waszyngtonowi możliwość szybkiego reagowania także poza Europą. Dokument USEUCOM wskazauje wprost, że region jest istotny dla globalnej projekcji siły, w tym również na Bliskim Wschodzie.
W tym samym wysłuchaniu Daniel Zimmerman, asystent sekretarza odpowiedzialny za bezpieczeństwo międzynarodowe, podkreślił, że Polska jest wzorowym sojusznikiem. Z kolei w oficjalnym stanowisku USEUCOM zapisano, że Polska inwestuje w zdolności odstraszania i obrony. Dalej, że także finansuje infrastrukturę wspierającą obecność wojsk USA, m.in. w rejonie Żagania i Świętoszowa.
Środowe wysłuchanie miało też wyraźny polityczny kontekst. Część kongresmenów z obu partii krytykowała administrację USA za sposób mówienia o NATO i oczekiwania wobec sojuszników w związku z sytuacją wokół cieśniny Ormuz i wojny z Iranem. Mimo tego z samej wypowiedzi Grynkewicha płynie dla Polski jasny komunikat. Mianowicie: obecność amerykańskich sił nad Wisłą pozostaje ważna nie tylko dla bezpieczeństwa regionu, ale i dla szerszej strategii USA.
