Sławomir Mentzen zachowa immunitet poselski. Podczas głosowania w Sejmie nie udało się uzyskać wymaganej liczby głosów potrzebnych do wyrażenia zgody na pociągnięcie lidera Konfederacji do odpowiedzialności. Sprawa dotyczyła odpalenia racy podczas jednego z Marszów Niepodległości.
Głosowanie w Sejmie. Zabrakło kilku głosów
W czwartek 11 czerwca posłowie głosowali nad wnioskiem dotyczącym uchylenia immunitetu Sławomirowi Mentzenowi. Za wyrażeniem zgody opowiedziało się 227 parlamentarzystów, przeciw było 210, a dwóch posłów wstrzymało się od głosu.
Choć zwolenników uchylenia immunitetu było więcej niż przeciwników, nie wystarczyło to do przyjęcia wniosku. Do skutecznego wyrażenia zgody konieczne było uzyskanie co najmniej 231 głosów. Ostatecznie zabrakło czterech.
Tym samym Sejm nie wyraził zgody na uchylenie immunitetu posłowi Konfederacji.
Mentzen zabrał głos jeszcze przed głosowaniem
Przed rozpoczęciem głosowania Sławomir Mentzen wystąpił z sejmowej mównicy. Polityk przekonywał, że sprawa nie dotyczy wyłącznie odpalenia racy podczas Marszu Niepodległości.
- Teoretycznie chcecie mi dzisiaj uchylić immunitet za odpalenie racy na Marszu Niepodległości, a wiemy, że chodzi o coś zupełnie innego. Wielokrotnie wcześniej odpalałem race na różnych wydarzeniach, dokumentowałem to w mediach społecznościowych i nigdy nikt z tym nie miał problemu. Dopiero teraz. A wiecie dlaczego? Bo teraz stałem na tle baneru z treścią: „Polska dziś się upomina, zwrócić Tuska do Berlina” – mówił Mentzen.
Po zakończeniu głosowania lider Konfederacji opublikował również komentarz w mediach społecznościowych.
- Sejm nie zgodził się na uchylenie mi immunitetu za racę na Marszu Niepodległości! Potrzeba było 231 głosów, Tuskowi udało uzbierać się ich tylko 227. Bardzo dziękuję wszystkim posłom, którzy nie zgodzili się na skazywanie opozycji za krytykę rządu – napisał.
O co chodzi w sprawie Sławomira Mentzena?
Wniosek o uchylenie immunitetu został złożony w związku ze zdarzeniem, do którego doszło podczas Marszu Niepodległości. Policja chciała uzyskać możliwość pociągnięcia polityka do odpowiedzialności za odpalenie racy.
Immunitet parlamentarny chroni posłów przed prowadzeniem wobec nich określonych postępowań bez zgody Sejmu. W przypadku Sławomira Mentzena taka zgoda nie została udzielona, dlatego sprawa na obecnym etapie nie będzie mogła być procedowana w sposób wymagający uchylenia immunitetu.
Decyzja Sejmu wywołała polityczne komentarze zarówno po stronie Konfederacji, jak i ugrupowań popierających wniosek. Sam Mentzen przedstawia wynik głosowania jako polityczne zwycięstwo, natomiast jego przeciwnicy podkreślają, że większość głosujących była za odebraniem ochrony immunitetowej, choć zabrakło wymaganej liczby głosów.
