Pojedyncza wypowiedź Donalda Trumpa wystarczyła, żeby w Polsce wrócił temat, który nigdy nie powinien być sprowadzany do politycznego skrótu. Chodzi o Afganistan, misję NATO i cenę, jaką zapłacili żołnierze oraz ich rodziny. Wieczorem głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. Wskazał konkretną liczbę poległych i postawił sprawę jasno.
- Czytaj też: Nagranie z Polski podbija sieć! Tłumaczyła przemówienie Trumpa, a ludzie pękali ze śmiechu
Donald Trump krytycznie o udziale wojsk NATO w misji w Afganistanie
Donald Trump w rozmowie z Fox News odniósł się do zaangażowania sojuszników w Afganistanie. Mówił o tym w tonie krytycznym, sugerując, że część państw miała pozostawać z dala od najtrudniejszych działań.
- Polecam także: Szokujące słowa Trumpa, aż tu nagle głos doradcy Nawrockiego – i to jaki! Fala oburzenia z każdej strony
Padły słowa o tym, że sojusznicy byli „trochę z dala od linii frontu”, a także zdanie: „My nigdy ich nie potrzebowaliśmy”. Taka ocena – w oczywisty sposób – uderza w sens wspólnej misji i w pamięć o tych, którzy faktycznie jechali na frontowe odcinki, ryzykując życie.
W Polsce te słowa natychmiast wywołały emocje. Nie tylko polityczne. W dyskusji zaczęły pojawiać się głosy weteranów i osób związanych z armią. Temat szybko przestał być sporem o interpretację, a stał się sporem o szacunek.
W Afganistanie poległo 44 Polaków
Misja w Afganistanie była konsekwencją ataków z 11 września 2001 roku. Wtedy NATO uruchomiło Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, czyli mechanizm wspólnej obrony. To był moment symboliczny, ale też praktyczny: sojusznicy weszli w konflikt, który trwał latami.
W ciągu 20 lat działań zginęły tysiące żołnierzy NATO. Największą grupę stanowili Amerykanie. Jednak Polska również poniosła realne straty. W misji uczestniczyło ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony.
Najbardziej bolesna liczba wróciła teraz wprost do debaty: w Afganistanie poległo 44 Polaków – 43 żołnierzy i jeden cywil.
To nie są statystyki, które da się zamknąć w jednym zdaniu o tym, kto stał „bliżej” lub „dalej” od frontu.
Tak Karol Nawrocki zareagował na słowa Trumpa
Wieczorem 23 stycznia 2026 roku Karol Nawrocki opublikował wpis w serwisie X. Nie prowadził polemiki wprost z Trumpem, ale sens przekazu był czytelny. Prezydent skupił się na jednym: na pamięci o poległych i na tym, że polscy żołnierze wypełniali sojusznicze zobowiązania.
W jego reakcji najmocniej wybrzmiał fragment o ofierze i bohaterstwie. Prezydent przypomniał konkretną liczbę poległych, podkreślając, że zostaną w pamięci państwa.
„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!”
Ten wpis został odebrany jako jasna odpowiedź na próbę umniejszenia roli sojuszników. W praktyce Nawrocki postawił granicę: można dyskutować o polityce, ale nie wolno odbierać znaczenia tym, którzy wrócili w trumnach.
W tej historii nie chodzi więc o dyplomatyczne przepychanki. Chodzi o to, czy w przestrzeni publicznej da się jeszcze mówić o misjach wojskowych bez lekceważących skrótów. I o to, czy pamięć o 44 poległych Polakach będzie traktowana jak fakt, a nie argument w kolejnym sporze.
