Otoczyli pomnik smoleński i zaczęli krzyczeć. Dantejskie sceny na miesięcznicy, nagle doszło do rękoczynów, głośno o tym w całej Polsce
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Napięta atmosfera podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie. W sobotę, 10 października, na placu Piłsudskiego pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz kontrmanifestanci. Podczas uroczystości doszło do szarpaniny z udziałem Antoniego Macierewicza i jednego z protestujących. Powodem sporu był baner odnoszący się do katastrofy smoleńskiej. Wcześniej przemówienie Jarosława Kaczyńskiego zagłuszały okrzyki osób protestujących przeciwko obchodom.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Miesięcznica smoleńska w Warszawie. Protestujący zagłuszali Kaczyńskiego

W sobotę rano na placu Piłsudskiego w Warszawie odbyły się kolejne obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Jarosław Kaczyński wraz z politykami Prawa i Sprawiedliwości złożył wieniec przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Kwiaty pojawiły się również przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego.

W uroczystościach uczestniczyli między innymi Mariusz Błaszczak i Antoni Macierewicz. W tym samym miejscu zgromadzili się przeciwnicy obchodów, którzy próbowali zagłuszyć wystąpienie prezesa PiS. Z tłumu słychać było między innymi okrzyki „Kłamca, kłamca!”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Jarosław Kaczyński odniósł się do obecności kontrmanifestantów. Przekonywał, że osoby zakłócające uroczystości nie są odpowiednio oddzielane od uczestników obchodów.

„Jest tak, jak co miesiąc. Co miesiąc nie jest wykonywane to, co jest zapisane w prawie. Nie ma izolacji tych ludzi, którzy przeszkadzają naszym religijnym uroczystościom” – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Kaczyński zapowiedział również ponowne nagłośnienie sprawy katastrofy smoleńskiej. Stwierdził, że jego środowisko dysponuje argumentami, których – jak mówił – wcześniej nie było i które mają zostać przedstawione opinii publicznej. Ponownie przedstawił też swoje stanowisko, zgodnie z którym katastrofa była zamachem i odpowiedzialność za niego ponosi Władimir Putin. Jest to stanowisko formułowane przez prezesa PiS, a nie ustalenie przedstawiane w relacjach jako bezsporny fakt.

Antoni Macierewicz ruszył w stronę protestującego. Doszło do szarpaniny

Na przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego napięcia się jednak nie skończyły.

Jak opisuje „Fakt”, Antoni Macierewicz znalazł się w grupie osób stojących przy banerze nawiązującym do tezy o zamachu smoleńskim. Po przeciwnej stronie znajdowali się kontrmanifestanci prezentujący własne hasła dotyczące odpowiedzialności za katastrofę z 10 kwietnia 2010 roku.

W pewnym momencie jeden z protestujących miał stanąć w taki sposób, że zasłonił część baneru. Według relacji gazety mężczyzna nie chciał się przesunąć.

Macierewicz zareagował i ruszył w jego kierunku. Między politykiem PiS a protestującym doszło do szarpaniny.Zdjęcia wykonane podczas zdarzenia pokazują moment fizycznego starcia obu mężczyzn.

Incydent rozegrał się w czasie, gdy na placu Piłsudskiego jednocześnie odbywały się obchody oraz protest osób sprzeciwiających się miesięcznicom smoleńskim.

To kolejny przypadek w ostatnich miesiącach, gdy uroczystościom towarzyszyły przepychanki i ostre słowne konfrontacje.

To nie pierwszy incydent z udziałem Antoniego Macierewicza

Do głośnej sytuacji z udziałem byłego ministra obrony doszło również 10 września podczas poprzedniej miesięcznicy smoleńskiej.

W mediach społecznościowych pojawiły się wówczas nagrania dokumentujące przepychanki pomiędzy Macierewiczem a uczestnikami kontrmanifestacji. Materiały publikowali między innymi aktywista Arkadiusz Szczurek oraz Oskar Szafarowicz.

Macierewicz miał ze sobą urządzenie rozpylające farbę. Według relacji medialnych próbował za jego pomocą zamazać napis znajdujący się na jednym z transparentów protestujących. Doszło następnie do przepychanek. Na nagraniach widać próby wyrwania politykowi przedmiotu oraz fizyczne starcie kilku osób.

Warszawska policja informowała wówczas, że zarejestrowane podczas zgromadzenia incydenty będą analizowane. W trakcie wydarzeń jedna z kobiet upadła i została przewieziona do szpitala. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiały mające pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia.

Październikowa miesięcznica po raz kolejny pokazała, jak duże emocje nadal towarzyszą publicznym obchodom katastrofy smoleńskiej. Tym razem najbardziej widocznym momentem konfrontacji była szarpanina Antoniego Macierewicza z protestującym, do której doszło na oczach uczestników uroczystości i kontrmanifestacji.