Warszawscy radni zdecydują w czwartek o udzieleniu Rafałowi Trzaskowskiemu wotum zaufania i absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. Głosowanie odbędzie się w cieniu ujawnionych w ostatnich dniach nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Dodatkowo Nowa Lewica zapowiedziała już, że nie poprze wniosku o udzielenie absolutorium prezydentowi stolicy.
Początek sesji od wniosków o odwołanie zastępców prezydenta
Posiedzenie Rady m.st. Warszawy rozpoczęło się od złożenia wniosków o odwołanie trojga współpracowników Rafała Trzaskowskiego. Radni zawnioskowali o odwołanie Renaty Kaznowskiej, zastępczyni prezydenta Warszawy odpowiedzialnej za ochronę zdrowia.
Podobne wnioski dotyczą również Tomasza Menciny, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe, oraz Aldony Machnowskiej-Góry, która oprócz funkcji w stołecznym ratuszu zasiadała także w radzie nadzorczej Szpitala Południowego.
Rafał Trzaskowski stanie przed radnymi
Czwartkowe obrady podzielono na dwie części. Podczas pierwszej sesji radni zajmą się raportem o stanie miasta oraz sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok. Następnie odbędzie się głosowanie nad udzieleniem Rafałowi Trzaskowskiemu wotum zaufania i absolutorium.
Po zakończeniu sesji absolutoryjnej zaplanowano obrady nadzwyczajne. W ich trakcie Rafał Trzaskowski ma przedstawić radnym informacje dotyczące sytuacji w Szpitalu Południowym oraz działań podjętych po ujawnieniu nieprawidłowości. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji swoje stanowisko przedstawiła Nowa Lewica.
Przewodnicząca warszawskich struktur ugrupowania Anna Maria Żukowska poinformowała, że zarząd partii zdecydował o nieudzieleniu Rafałowi Trzaskowskiemu absolutorium. Decyzja ma przede wszystkim wymiar polityczny i symboliczny. W Radzie Warszawy większość posiada bowiem klub Koalicji Obywatelskiej, liczący 36 radnych, co daje prezydentowi stolicy dużą szansę na uzyskanie wymaganej większości.
Afera w Szpitalu Południowym zmieniła atmosferę
Głosowanie odbywa się w czasie, gdy wokół Szpitala Południowego trwa kilka postępowań wyjaśniających.
Według medialnych publikacji były kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Dawid Kacprzyk, będący jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej, miał w 2025 roku otrzymać wynagrodzenie sięgające 1,6 mln złotych. W materiałach prasowych pojawiły się również informacje o funkcjonowaniu tzw. „saloniku VIP”, z którego mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej oraz członkowie ich rodzin.
W kolejnych dniach były ordynator oddziału chirurgii dr Emil Jędrzejewski publicznie mówił także o nieprawidłowościach dotyczących funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz wykonywania procedur medycznych.
Dawid Kacprzyk odrzuca stawiane mu zarzuty. W opublikowanym oświadczeniu zapewnił, że część informacji przekazanych przez dr. Emila Jędrzejewskiego jest nieprawdziwa i narusza jego dobre imię. Jego pełnomocnik, mec. Jacek Dubois, zapowiedział skierowanie przeciwko lekarzowi prywatnego aktu oskarżenia.
Śledztwa i kontrole nadal trwają
Sprawą Szpitala Południowego zajmują się obecnie prokuratura oraz inne instytucje kontrolne. Prowadzone są śledztwa dotyczące między innymi podejrzenia nieprawidłowości finansowych oraz możliwego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Równolegle swoje postępowania prowadzą także Naczelna Izba Lekarska oraz inne organy nadzorcze.
Czwartkowa sesja Rady Warszawy może okazać się jednym z najważniejszych politycznych sprawdzianów dla Rafała Trzaskowskiego od czasu ujawnienia informacji dotyczących Szpitala Południowego.
