Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie wciąż nabiera tempa. Po odwołaniu całego zarządu placówki Rafał Trzaskowski zapowiedział kolejne działania. Prezydent stolicy poinformował o powołaniu nowej rady nadzorczej oraz zmianach, które mają objąć wszystkie miejskie spółki medyczne.
- Czytaj też: Agnieszka Kaczorowska zakochała się od pierwszej rozmowy. Ta relacja nie przetrwała długo
Rafał Trzaskowski zapowiada nową radę nadzorczą
Podczas konferencji prasowej Rafał Trzaskowski podkreślił, że sprawa jest szczegółowo wyjaśniana, a miasto podejmuje kolejne kroki mające zwiększyć kontrolę nad funkcjonowaniem placówek medycznych.
Konsekwentnie i do dna wyjaśniamy tę sprawę. Prowadzimy audyt, wyciągamy konsekwencje personalne, kierujemy sprawę do prokuratury i wzmacniamy system kontroli.
Prezydent Warszawy poinformował, że jeszcze w piątek zostanie powołana nowa rada nadzorcza Szpitala Południowego.
W Szpitalu Południowym zostanie powołana nowa rada nadzorcza, a rady nadzorcze miejskich spółek medycznych będą wzmocnione i nie będzie w nich polityków. Nie chodzi o piętnowanie, ale żeby nie było najmniejszych podejrzeń.
Jak zapowiedział Rafał Trzaskowski, w skład nowego organu mają wejść urzędnicy miejscy oraz specjaliści związani z ochroną zdrowia. Podobne zmiany mają zostać wprowadzone również w pozostałych miejskich spółkach medycznych do końca miesiąca.
Odwołano cały zarząd Szpitala Południowego
Dzień wcześniej Rafał Trzaskowski poinformował, że na jego wniosek odwołano cały zarząd Szpitala Południowego. Nową prezeską placówki została Aneta Gomółka-Siembora, specjalizująca się w audytach, kontroli zarządczej w ochronie zdrowia oraz zamówieniach publicznych.
Podczas konferencji prezydent Warszawy odniósł się również do informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej. Przyznał, że dwa lata temu korzystał z izby przyjęć Szpitala Południowego, jednak – jak zaznaczył – miało to miejsce jeszcze przed objęciem funkcji koordynatora SOR przez Dawida Kacprzyka.
Nikt z mojej rodziny nie był nigdy na izbie przyjęć Szpitala Południowego.
Zarobki Dawida Kacprzyka i doniesienia o ścieżce VIP
Afera wokół placówki wybuchła po ujawnieniu oświadczenia majątkowego Dawida Kacprzyka. Z dokumentu wynikało, że w 2025 roku uzyskał blisko 1,6 mln zł przychodu z działalności medycznej. Według informacji opublikowanych przez portal Zero, koordynator SOR-u i były radny Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie miał przepracować w szpitalu 3976 godzin w ciągu jednego roku.
Później pojawiły się kolejne doniesienia dotyczące funkcjonowania placówki. Według publikacji politycy Koalicji Obywatelskiej oraz członkowie ich rodzin mieli korzystać ze specjalnej ścieżki przyjęć. Badania miały być wykonywane niemal natychmiast po rejestracji, z pominięciem standardowej kolejności oczekujących pacjentów.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję polityczną i stała się przedmiotem kontroli.
Audyt, prokuratura i zwrot pieniędzy
Warszawski ratusz zlecił pilny audyt w Szpitalu Południowym oraz zapowiedział kontrole szpitalnych oddziałów ratunkowych we wszystkich miejskich placówkach. Umowa Dawida Kacprzyka została wypowiedziana. Szpital poinformował również o zamiarze złożenia zawiadomienia o podejrzeniu oszustwa.
Sprawą zajęła się także prokuratura, która analizuje doniesienia dotyczące rzekomego uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej i członków ich rodzin. Jak przekazał stołeczny ratusz, lekarz zwrócił już szpitalowi pół miliona złotych. Od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku.
