Rozpad Polski 2050. 15 posłów i 3 senatorów tworzy nowy klub
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W Sejmie doszło do jednego z najpoważniejszych przetasowań w obozie rządzącym od początku kadencji. Klub Polska 2050 uległ podziałowi, a grupa 15 posłów oraz trzech senatorów ogłosiła powstanie nowego klubu parlamentarnego pod nazwą Centrum. Premier Donald Tusk nazwał sytuację „sensacją dnia”, jednak zapewnił, że większość parlamentarna pozostaje stabilna i rząd nie jest zagrożony.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To wydarzenie zmienia układ sił w koalicji, choć formalnie nie odbiera jej sejmowej przewagi.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Kto odszedł z Polski 2050

Nowy klub Centrum tworzą:

Posłowie:

Elżbieta Burkiewicz, Izabela Bodnar, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Sławomir Ćwik, Paulina Hennig-Kloska, Rafał Kaprzyk, Rafał Komarewicz, Aleksandra Leo, Barbara Okula, Barbara Oliwiecka, Ryszard Petru, Norbert Pietrykowski, Marcin Skonieczka, Mirosław Suchoń, Ewa Szymanowska.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Senatorowie:

Grzegorz Fedorowicz, Piotr Masłowski, Jacek Trela.

To właśnie ta grupa zdecydowała się na formalne wyodrębnienie w parlamencie. Jednocześnie jej przedstawiciele podkreślają, że nie opuszczają obozu rządowego i nadal popierają Koalicję 15 Października.

Dlaczego doszło do rozłamu

Bezpośrednim powodem była – jak wskazują sami zainteresowani – „zmiana stylu przywództwa” w dotychczasowym ugrupowaniu. W tle pojawiały się napięcia dotyczące kierunku politycznego oraz sposobu podejmowania decyzji.

Politycy nowego klubu podkreślają, że chcą większej koncentracji na pracy legislacyjnej, a mniej sporów personalnych. Mówią o potrzebie kompromisu oraz spokojniejszej, technicznej pracy nad ustawami.

„Nasza grupa postanowiła skupić się tylko i wyłącznie na pracy merytorycznej, grupowej po to, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania” – powiedział Sławomir Ćwik, poseł.

Rozłam pokazuje jednak, że w obrębie formacji istniały głębsze różnice. Dotyczą one nie tylko stylu zarządzania, lecz także wizji dalszego funkcjonowania w ramach koalicji.

Tusk uspokaja: „większość przetrwa”

Premier Donald Tusk odniósł się do sprawy publicznie. W trakcie wydarzenia „Polska. Rok przyspieszenia” zapewnił, że rozpad klubu nie zachwieje rządem.

„Dzisiaj doszło do podziału w partii Polska 2050, ale w ostatnich dniach i godzinach zarówno pani Pełczyńska-Nałęcz, jak i pani Hennig-Kloska zapewniły mnie, że niezależnie od turbulencji w ich ugrupowaniu pozostaną lojalne wobec rządu, wobec Koalicji 15 Października” – powiedział Donald Tusk, premier RP.

Szef rządu dodał również:

„Większość parlamentarna pozostanie stabilna na najbliższe miesiące i lata, na pewno do następnych wyborów”.

Te deklaracje miały jednoznacznie przeciąć spekulacje o możliwym kryzysie rządowym. Jednocześnie premier zaznaczył, że koalicja przetrwała już w tej kadencji poważniejsze turbulencje.

Co oznacza powstanie Centrum dla Sejmu

Choć arytmetyka parlamentarna nie ulega zmianie, sytuacja ma wymiar polityczny. Klub Centrum zyskuje własną podmiotowość. Oznacza to możliwość prowadzenia niezależnych negocjacji przy kluczowych projektach ustaw.

W praktyce może to prowadzić do większej fragmentaryzacji w obrębie obozu rządzącego. Z drugiej strony deklarowana lojalność wobec rządu ogranicza ryzyko destabilizacji.

Powstanie nowego klubu pokazuje jednak, że scena polityczna pozostaje dynamiczna. Wewnętrzne napięcia nie zniknęły, lecz przybrały nową formę.

Na dziś rząd podkreśla jedno: rozpad Polski 2050 nie oznacza utraty większości parlamentarnej. Czy jednak nowy układ sił okaże się trwały – to kwestia, którą rozstrzygną kolejne głosowania w Sejmie.