Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w coraz ostrzejszą fazę. Po ślubowaniu części sędziów w Sejmie głos zabrał Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, który jednoznacznie zakwestionował legalność całej procedury. W jego ocenie wydarzenia z 9 kwietnia nie wywołują skutków prawnych, a działania sędziów mogą zostać uznane za naruszenie obowiązujących przepisów.
- Czytaj też: Karol Nawrocki w żałobie. „Polska Ci dziękuje”
Ślubowanie bez udziału Karola Nawrockiego? „Nie ma takiej możliwości”
Jak podkreślił Zbigniew Bogucki, jedynym organem, wobec którego można skutecznie złożyć ślubowanie, jest Karol Nawrocki jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. W jego interpretacji kluczowe znaczenie ma słowo „wobec”, które – jak zaznaczył – oznacza fizyczną obecność głowy państwa.
„Jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej”
Bogucki zaznaczył, że przepisy nie przewidują żadnej alternatywnej procedury. To oznacza, że według Kancelarii Prezydenta ślubowanie złożone w Sejmie nie może zostać uznane za skuteczne.
Kancelaria Prezydenta: „To może być naruszenie prawa”
W dalszej części komunikatu Zbigniew Bogucki poszedł o krok dalej. Wprost wskazał, że działania sędziów, którzy zdecydowali się na złożenie ślubowania bez udziału Karola Nawrockiego, mogą zostać potraktowane jako świadome naruszenie prawa.
„Tego rodzaju ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania”
To bardzo mocne stwierdzenie, bo – jak przypomniał – odmowa złożenia ślubowania w przewidzianej formie może oznaczać automatyczne zrzeczenie się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Spór o Trybunał Konstytucyjny tylko się zaostrza
Wydarzenia z Sejmu są kolejnym elementem narastającego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Część sędziów została już zaprzysiężona przez Karola Nawrockiego, jednak wobec pozostałych Pałac Prezydencki wskazuje na „poważne wątpliwości” dotyczące procedury ich wyboru.
Z kolei większość parlamentarna stoi na stanowisku, że brak działania ze strony prezydenta nie może blokować funkcjonowania instytucji państwa. W efekcie powstały dwie zupełnie różne interpretacje prawa, a każda ze stron uznaje swoją za obowiązującą.
Jedno jest pewne – konflikt wokół ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie tylko się nie kończy, ale wchodzi w jeszcze bardziej napięty etap. A to oznacza, że spór między Kancelarią Prezydenta a większością sejmową jeszcze długo nie ucichnie.
