Europejskie Stowarzyszenie Sędziów wzywa Karola Nawrockiego i Bogdana Święczkowskiego do umożliwienia pięciorgu sędziów rozpoczęcia pracy w Trybunale Konstytucyjnym. W stanowisku przyjętym w Lizbonie organizacja ostrzega, że skutki przedłużającego się konfliktu ponoszą obywatele. Domaga się również wykonania środka tymczasowego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wydanego w maju w sprawie czworga sędziów.
Apel przyjęto w piątek, 16 października. O jego treści poinformowało Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”. Europejska organizacja odniosła się zarówno do problemu obsady Trybunału, jak i do konsekwencji blokowania pracy osób wybranych przez Sejm.
EAJ ocenia, że polski Trybunał nie jest obecnie zdolny do prawidłowego funkcjonowania. To stanowisko stowarzyszenia sędziowskiego, które zaapelowało o pilne działania polskich władz. Osobną kwestią pozostaje wcześniejsza decyzja sądu w Strasburgu, dotycząca konkretnych osób.
Apel z Lizbony dotyczy przede wszystkim praw obywateli
Europejscy sędziowie zwracają uwagę, że konflikt wokół Trybunału nie kończy się na sporze o urzędy. W ich ocenie brak sprawnie działającej kontroli konstytucyjnej osłabia ochronę podstawowych praw i wolności.
Organizacja wskazuje, że to właśnie TK ma zapewniać taką ochronę na poziomie krajowym i konstytucyjnym. Dlatego przedłużająca się niemożność wykonywania obowiązków przez część sędziów ma znaczenie również dla osób, których sprawy wymagają rozstrzygnięcia przez Trybunał. Taką ocenę EAJ przytoczyły relacje dotyczące stanowiska opublikowanego przez Iustitię.
Adresatami apelu są prezydent Karol Nawrocki oraz prezes TK Bogdan Święczkowski. Stowarzyszenie oczekuje od nich zakończenia impasu i umożliwienia pięciorgu sędziów wykonywania obowiązków.
EAJ przypisało obu osobom odpowiedzialność za wywołanie kryzysu. Jest to ocena autorów dokumentu, którzy zarazem ostrzegają przed konsekwencjami dalszej bezczynności. Zwrócili się także o wsparcie do instytucji międzynarodowych zajmujących się przestrzeganiem standardów niezawisłości sędziowskiej.
Decyzja ETPC zapadła w maju. Obejmowała czworo sędziów
Ważnym elementem stanowiska jest żądanie wykonania rozstrzygnięcia ze Strasburga. Oficjalna dokumentacja ETPC pozwala dokładnie wskazać jego datę i zakres.
5 maja 2026 roku Trybunał zastosował środek tymczasowy w sprawie „Dziurda i inni przeciwko Polsce”. Następnego dnia opublikował informację o tej decyzji. Sprawa dotyczy Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego, wybranych przez Sejm 13 marca.
ETPC wskazał, że Polska powinna zapewnić powstrzymanie się właściwych organów od utrudniania im objęcia stanowisk i wykonywania obowiązków. Zabezpieczenie miało obowiązywać do kolejnej decyzji dotyczącej wniosku o środki tymczasowe.
Nie był to końcowy wyrok rozstrzygający całą skargę. W dokumentacji opublikowanej w sierpniu odnotowano, że sprawę przekazano polskiemu rządowi do ustosunkowania się. Przedstawiono również pytania dotyczące między innymi dostępu do sądu i ochrony niezależności sędziów.
Majowe zabezpieczenie nie obejmowało Macieja Berka. Jego nazwisko pojawia się w obecnym sporze jako piątej osoby niedopuszczonej do pracy, jednak Sejm wybrał go dopiero we wrześniu. Apel EAJ ma więc szerszy zakres osobowy niż przywołana decyzja ETPC.
Ślubowanie w Sejmie nie zakończyło konfliktu
Czworo sędziów objętych majowym zabezpieczeniem złożyło ślubowanie 9 kwietnia w Sejmie. Prezydent nie uczestniczył w uroczystości. Podpisane roty, skierowane do głowy państwa i poświadczone notarialnie, przekazano następnie jego kancelarii.
Według dokumentacji sprawy w Strasburgu sędziowie mogli później wejść do siedziby TK, ale nie rozpoczęli wykonywania obowiązków. Bogdan Święczkowski kwestionował skuteczność ślubowania przeprowadzonego bez obecności prezydenta.
Podobna sytuacja powtórzyła się 14 października z udziałem Berka. Po uroczystości w Sejmie przyjechał on do Trybunału, jednak spotkanie z jego prezesem nie przyniosło zgody na orzekanie. Święczkowski zapowiedział uzależnienie dalszej decyzji od stanowiska Nawrockiego.
Prezydent podważa skuteczność takiej procedury. Z kolei Donald Tusk przekonuje, że osoby wybrane przez Sejm powinny móc podjąć pracę, a odmowa przyjęcia ślubowania oznacza niewykonywanie obowiązków przez głowę państwa.
Europejskie Stowarzyszenie Sędziów domaga się przełamania tego impasu. Wskazuje przy tym dwa konkretne cele: umożliwienie pracy pięciorgu sędziów oraz wykonanie zabezpieczenia wydanego przez ETPC. Zdaniem organizacji dalsze odkładanie decyzji pogłębi kryzys konstytucyjny.
