Tusk wyszedł z Pałacu Prezydenckiego i napisał trzy słowa. Takiej deklaracji tuż po ostrej krytyce prezydenta nikt nie przewidział. Aż zawrzało
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Donald Tusk opublikował krótki komunikat po zakończeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wcześniej Karol Nawrocki publicznie oskarżył premiera o odpowiedzialność za kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Mimo ostrych słów prezydenta wieczorne wypowiedzi szefa rządu miały znacznie spokojniejszy ton. Tusk poinformował o ustaleniach dotyczących bezpieczeństwa Polski i możliwości dalszych rozmów z głową państwa. Niedługo później zamieścił w mediach społecznościowych zaledwie trzy słowa.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Pięć godzin rozmów w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki ostro zwrócił się do Tuska

We wtorek, 3 listopada, w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15 i zakończyło przed godziną 20.

Uczestniczyli w nim przedstawiciele najważniejszych instytucji państwowych, w tym premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Jednym z głównych tematów była przyszłość obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Politycy mieli również omówić zagrożenia związane z działaniami Rosji oraz przygotowania państwa na możliwe sytuacje kryzysowe.

Jednak już pierwsze minuty posiedzenia pokazały, że rozmowy nie ograniczą się do bezpieczeństwa zewnętrznego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Karol Nawrocki wykorzystał publiczną część spotkania, aby przedstawić zarzuty wobec Donalda Tuska dotyczące sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Prezydent wskazał premiera jako osobę odpowiedzialną za wydarzenia z 30 i 31 października. Skrytykował decyzje dotyczące Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, a także obecność policji w rejonie TK.

Zarzucił szefowi rządu działania naruszające porządek konstytucyjny.

W pewnym momencie nawiązał również do własnego zachowania podczas powitania Donalda Tuska. Przypomniał, że mimo uśmiechu i uścisku dłoni zdecydowanie sprzeciwia się działaniom premiera.

Tusk nie otrzymał możliwości publicznego odniesienia się do tych oskarżeń podczas jawnej części RBN.

Po wystąpieniu Nawrockiego rozpoczęły się obrady za zamkniętymi drzwiami.

Na odpowiedź szefa rządu trzeba było poczekać do wieczora.

Tusk skomentował spotkanie z Nawrockim. Padły słowa o porozumieniu

Po zakończeniu posiedzenia Donald Tusk wystąpił przed dziennikarzami.

Premier przyznał, że początkowe przemówienie prezydenta miało konfrontacyjny charakter. Zaznaczył jednak, że zależało mu na złagodzeniu napięć między najważniejszymi instytucjami państwa.

„Włożyliśmy wszyscy dużo wysiłku, żeby posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego pomogło rozładować pewne nieporozumienia” – powiedział Tusk.

Szef rządu zaznaczył, że część rozmów miała charakter niejawny, dlatego nie może ujawnić wszystkich szczegółów.

Przekazał jednak informacje dotyczące przyszłości obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce.

Według premiera uczestnicy RBN osiągnęli porozumienie co do konieczności współpracy przy projekcie stałej amerykańskiej bazy wojskowej.

Tusk podkreślił, że utrzymanie i zwiększenie obecności amerykańskich żołnierzy ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.

Zaznaczył jednocześnie, że Polska powinna opierać swoją obronność przede wszystkim na sprawności własnej armii.

W trakcie posiedzenia omawiano również zagrożenia związane z polityką Rosji.

Premier zwrócił szczególną uwagę na informacje przekazane przez generała Wiesława Kukułę, szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Według Tuska przedstawione podczas spotkania sygnały wskazują na konieczność szczególnego przygotowania państwa na nadchodzącą jesień i zimę.

Szef rządu przekonywał, że w kwestiach bezpieczeństwa uczestnicy posiedzenia byli zgodni co do potrzeby wspólnego działania.

Pojawiła się również informacja o możliwym bezpośrednim spotkaniu Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. Premier poinformował, że obaj zgodzili się na rozmowę w cztery oczy.

Nie oznacza to jednak, że konflikt dotyczący Trybunału Konstytucyjnego został zakończony.

Obaj politycy nadal przedstawiają odmienne stanowiska w sprawie legalności działań podejmowanych wobec kierownictwa TK.

Donald Tusk opublikował trzy słowa. Nie wyjaśnił, co dokładnie miał na myśli

Po wieczornym wystąpieniu premier ponownie zwrócił uwagę na rezultaty wtorkowego spotkania.

Tym razem nie zorganizował konferencji ani nie zamieścił obszernego oświadczenia.

Na swoim oficjalnym profilu w serwisie X opublikował niezwykle krótki wpis.

„Idzie ku dobremu” – napisał Donald Tusk.

Wiadomość pojawiła się we wtorek, 3 listopada, po zakończeniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Premier nie dodał żadnego wyjaśnienia. Nie wskazał również, do której konkretnie sprawy odnosi się jego komentarz.

Słowa Tuska można zestawić z jego wcześniejszą wypowiedzią o rezultatach rozmów dotyczących bezpieczeństwa Polski i współpracy przy projekcie amerykańskiej bazy wojskowej.

Nie ma jednak podstaw, aby na podstawie samego wpisu stwierdzić, że premier ogłosił porozumienie z prezydentem w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

Tym bardziej że konflikt wokół instytucji nadal pozostaje nierozstrzygnięty.

Anna Korwin-Piotrowska i popierający ją sędziowie utrzymują, że podejmowane przez nich decyzje mają podstawy prawne. Pałac Prezydencki oraz Bogdan Święczkowski konsekwentnie kwestionują ich skuteczność.

Podczas wtorkowego posiedzenia RBN Karol Nawrocki ponownie zapowiedział sprzeciw wobec zmian w kierownictwie Trybunału.

Donald Tusk przekonuje natomiast, że zadaniem rządu jest zapewnienie sędziom wybranym przez Sejm możliwości wykonywania obowiązków.

Pomimo tych rozbieżności wtorkowe rozmowy przyniosły przynajmniej deklarację współpracy w sprawach bezpieczeństwa oraz zapowiedź kolejnego spotkania obu polityków.

Krótki wpis premiera pojawił się więc po dniu, który rozpoczął się ostrymi oskarżeniami, a zakończył informacjami o wspólnych ustaleniach.

Na razie nie wiadomo, czy zapowiedziana rozmowa w cztery oczy doprowadzi również do złagodzenia sporu o Trybunał Konstytucyjny.