Nagła decyzja Iranu. Świat wstrzymał oddech
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na pierwszy rzut oka to brzmi jak techniczny komunikat o „środkach ostrożności”. W praktyce chodzi o ruch, który natychmiast podnosi temperaturę na jednym z najważniejszych szlaków morskich świata. Iran częściowo zamyka cieśninę Ormuz, a w tym samym czasie w regionie trwają ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji. W tle – kolejna runda rozmów z USA i rosnąca obecność amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Iran częściowo zamyka cieśninę Ormuz. Powód: „środki ostrożności”

Informację o decyzji podała agencja Fars. Według przekazu zamknięcie ma charakter częściowy i jest uzasadnione względami bezpieczeństwa.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Równolegle irańskie formacje prowadzą w rejonie cieśniny ćwiczenia wojskowe. Reporter państwowej telewizji, obecny w pobliżu, wskazał, że właśnie z tego powodu część szlaku wodnego wymaga czasowego ograniczenia.

Ćwiczenia z ostrą amunicją. Rakiety uderzyły w wytypowane cele

Ćwiczenia rozpoczęły się we wtorek. Wykorzystywana jest ostra amunicja, a rakiety miały uderzyć w wskazane cele w rejonie cieśniny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nie podano, jak długo potrwa zamknięcie tego odcinka. To detal, który w takich sytuacjach waży najwięcej, bo każda godzina niepewności podbija napięcie i spekulacje.

Zbieg w czasie z rozmowami USA – Iran w Genewie

Decyzja o częściowym zamknięciu cieśniny zbiegła się z doniesieniami o rozpoczęciu w Genewie kolejnej rundy rozmów między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. W tekście wskazano, że to druga tura negocjacji, a wcześniejsze rozmowy miały odbyć się 6 lutego w Maskacie.

W trakcie rozmów pojawiły się też mocne słowa ze strony najwyższego przywódcy Iranu.

Chamenei o amerykańskich okrętach. „Jeszcze groźniejsza jest broń zdolna ją zatopić”

Ajatollah Ali Chamenei odniósł się do obecności amerykańskich jednostek w regionie. Wypowiedź została przytoczona wprost i jest czytelnym sygnałem, że Teheran chce mówić językiem odstraszania.

Ciągle słyszymy, że oni (Amerykanie) wysłali okręt wojenny w kierunku Iranu. Okręt wojenny to z pewnością niebezpieczna broń, ale jeszcze groźniejsza jest broń zdolna ją zatopić

USA zwiększają zaangażowanie w regionie. Myśliwce, okręty i systemy obrony

W tle pojawiają się informacje o wzmacnianiu amerykańskiej obecności na Bliskim i Środkowym Wschodzie. W tekście mowa między innymi o przerzucaniu dodatkowych sił powietrznych i morskich oraz o rozlokowaniu myśliwców i okrętów wojennych.

Wspomniano również o przedłużeniu obecności części jednostek, które miały być rotowane w najbliższych tygodniach.

Sporne kwestie w negocjacjach. Rakiety, ugrupowania w regionie i wzbogacanie uranu

W materiałach pojawia się wątek, że w rozmowach nadal istnieje kilka punktów spornych. Wśród nich wymieniono:

  • żądania dotyczące ustępstw w sprawie programu rozwoju rakiet balistycznych

  • oczekiwanie, by Iran zaprzestał wspierania zbrojnych ugrupowań w regionie

  • postulaty dotyczące wstrzymania wzbogacania uranu

Przywołano też kontekst wcześniejszego ataku USA na trzy kluczowe obiekty jądrowe w Iranie: Fordow, Natanz i Isfahan, po którym – według opisu – Teheran miał wstrzymać działania związane ze wzbogacaniem uranu.

Co oznacza częściowe zamknięcie cieśniny Ormuz. Napięcie rośnie, a odpowiedzi wciąż brakuje

W tej historii najważniejsze są dwie rzeczy: skala i czas. Skala – bo mowa o strategicznym punkcie na mapie regionu. Czas – bo nie wiadomo, jak długo potrwa ograniczenie ruchu.

Na razie Iran tłumaczy decyzję bezpieczeństwem i ćwiczeniami wojskowymi. Jednocześnie wypowiedzi polityczne i ruchy militarne USA układają się w obraz rosnącej presji po obu stronach.