Nagłe doniesienia z Watykanu. Pilny komunikat o stanie papieża zmroził świat
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Papież Leon XIV przeszedł operację w rzymskiej Poliklinice Gemelli. Początkowo Watykan informował jedynie o usunięciu niewielkiego guzka wykrytego podczas rutynowych badań. Po zabiegu przekazano jednak znacznie poważniejszą informację – badanie przeprowadzone podczas operacji potwierdziło gruczolakoraka płuca. Chirurdzy usunęli dolny płat prawego płuca Ojca Świętego. Operacja zakończyła się pomyślnie i bez powikłań. Papież pozostanie w szpitalu około tygodnia.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Leon XIV przeszedł operację. Lekarze usunęli część płuca

Papież Leon XIV trafił we wtorek, 13 października, do rzymskiej Polikliniki Gemelli. Powodem hospitalizacji była zmiana w płucu, którą lekarze wykryli podczas rutynowych badań kontrolnych.

Początkowo Stolica Apostolska informowała o niewielkim, dobrze zlokalizowanym guzku, wykrytym na wczesnym etapie. Lekarze uznali, że najlepszym rozwiązaniem będzie jego chirurgiczne usunięcie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zabieg rozpoczął się we wtorek po południu. Operację przeprowadził zespół chirurgii klatki piersiowej pod kierownictwem prof. Stefano Margarity.

Po około 90 minutach Watykan przekazał, że operacja zakończyła się pomyślnie i bez komplikacji. Papież prawidłowo odzyskał świadomość i wrócił do swojego pokoju.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W kolejnych godzinach pojawiły się jednak informacje, które zasadniczo zmieniły obraz sytuacji.

Badanie wykonane podczas operacji potwierdziło, że zmiana była gruczolakorakiem płuca, czyli jednym z typów raka płuca. W związku z tym lekarze usunęli dolny płat prawego płuca papieża.

Watykan potwierdził nowotwór. Nie wiadomo jeszcze, czy potrzebne będzie dalsze leczenie

Jeszcze przed operacją Leon XIV mówił publicznie, że zmiana została wykryta bardzo wcześnie i jest dobrze zlokalizowana. To właśnie podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański poinformował wiernych, że w najbliższych dniach podda się zabiegowi.

Ojciec Święty podkreślał wówczas, że postanowił zastosować się do zaleceń lekarzy.

Po operacji potwierdzono rozpoznanie nowotworu. Nadal nie przedstawiono jednak wszystkich informacji, które pozwalałyby określić dokładny stopień zaawansowania choroby.

Nie wiadomo między innymi, czy komórki nowotworowe występowały poza usuniętą częścią płuca lub czy zajęte zostały węzły chłonne. Te ustalenia będą miały kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym dalszym leczeniu.

Dlatego nie można obecnie przesądzać, czy papież będzie potrzebował chemioterapii, radioterapii, immunoterapii lub innej formy terapii uzupełniającej.

Istotne jest natomiast to, że według wcześniejszych informacji zmianę wykryto na wczesnym etapie, a operacja przebiegła zgodnie z planem.

W środę Watykan przekazał kolejną wiadomość dotyczącą stanu Ojca Świętego. Leon XIV spokojnie spędził pierwszą noc po operacji i pozostaje pod opieką lekarzy w Poliklinice Gemelli.

Papież pozostanie w szpitalu. Odwołano jego oficjalne spotkania

Przewidywany czas hospitalizacji to około tydzień. Publiczne zobowiązania Leona XIV zostały odwołane przynajmniej do 20 października, aby umożliwić mu rekonwalescencję.

Najbliższe dni będą poświęcone obserwacji stanu zdrowia papieża oraz ocenie efektów operacji. Lekarze będą również analizować szczegółowe wyniki badań pobranego materiału.

Informacja o chorobie Leona XIV wywołała szeroką reakcję w Kościele. Jeszcze przed zabiegiem w Rzymie i wielu innych miejscach na świecie organizowano modlitwy w intencji zdrowia papieża.

Przed Polikliniką Gemelli gromadzili się również wierni. Wikariusz Rzymu kardynał Baldassare Reina zwrócił się do parafii oraz wspólnot zakonnych z prośbą o modlitwę w intencji Ojca Świętego.

Najważniejszą informacją pozostaje obecnie to, że operacja przebiegła bez powikłań, a Leon XIV dobrze zniósł zabieg. Jednocześnie potwierdzenie gruczolakoraka oznacza, że sytuacja jest poważniejsza, niż wynikało z pierwszych komunikatów mówiących jedynie o niewielkim guzku.

Dalsze decyzje lekarzy będą zależały przede wszystkim od szczegółowej oceny nowotworu oraz wyników kolejnych badań.