Jeszcze kilka godzin wcześniej nic nie zapowiadało tak gwałtownego rozwoju wydarzeń. Intensywne opady deszczu i gradu doprowadziły jednak do dramatycznej sytuacji na Podhalu. Woda w błyskawicznym tempie zalała drogi, posesje i piwnice, a mieszkańcy walczą ze skutkami żywiołu. Najtrudniejsza sytuacja panuje w powiecie tatrzańskim.
Biały Dunajec pod wodą po gwałtownej ulewie
Nawałnice, które przeszły nad Małopolską w poniedziałek po południu, najmocniej uderzyły w okolice Białego Dunajca. W krótkim czasie spadły ogromne ilości deszczu, które doprowadziły do gwałtownego spływu wody z wyżej położonych terenów.
Lokalne potoki i rowy błyskawicznie wezbrały, a woda zaczęła zalewać kolejne części miejscowości. W wielu miejscach drogi znalazły się pod wodą, a mieszkańcy zgłaszali podtopienia posesji oraz piwnic.
Sytuację dodatkowo komplikują zatkane przepusty. Woda nanosi na jezdnie kamienie, błoto i gałęzie, które utrudniają przejazd i stwarzają zagrożenie dla kierowców.
Poważne problemy również w Poroninie
Skutki nawałnicy odczuli także mieszkańcy sąsiedniego Poronina. Woda zalała okolice stacji kolejowej oraz główne ciągi komunikacyjne miejscowości.
Mieszkańcy publikują w mediach społecznościowych nagrania pokazujące zalane ulice i szybko płynącą wodę. W niektórych miejscach ruch został poważnie utrudniony, a kierowcy musieli szukać alternatywnych tras.
Strażacy nieustannie odbierają kolejne zgłoszenia związane z podtopieniami, usuwaniem przeszkód z dróg oraz zabezpieczaniem zagrożonych budynków.
Wójt wydał pilny apel do mieszkańców
W związku z pogarszającą się sytuacją wójt gminy Biały Dunajec Marcin Gandera zaapelował do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności.
Władze przypominają, aby nie zbliżać się do wezbranych potoków, rzek i rowów melioracyjnych. Zakazane jest również przechodzenie lub przejeżdżanie przez zalane odcinki dróg.
Mieszkańcy zostali poproszeni o zabezpieczenie piwnic, garaży, samochodów oraz przedmiotów znajdujących się w pobliżu cieków wodnych. Urzędnicy zalecają także oczyszczanie odpływów i kratek ściekowych, ale tylko wtedy, gdy można to zrobić bez narażania własnego bezpieczeństwa.
Władze apelują o wzajemną pomoc
Samorządowcy podkreślają, że w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma solidarność mieszkańców. Proszą o zwracanie szczególnej uwagi na osoby starsze, samotne oraz wszystkich tych, którzy mogą mieć trudności z samodzielnym zabezpieczeniem swojego mienia.
Jednocześnie apelują o natychmiastowe zgłaszanie podtopień, zatkanych przepustów oraz innych niebezpiecznych miejsc. Każde zgłoszenie powinno zawierać możliwie dokładną lokalizację, co pozwoli służbom szybciej dotrzeć na miejsce.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia mieszkańcy powinni niezwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112.
Synoptycy ostrzegają. To może nie być koniec problemów
Meteorolodzy wskazują, że sytuacja pogodowa w regionie pozostaje dynamiczna. Grunt jest już mocno nasiąknięty wodą, dlatego nawet kolejne krótkotrwałe opady mogą prowadzić do następnych podtopień i gwałtownych wzrostów poziomu wody w potokach.
Służby pozostają w gotowości, a mieszkańcy Podhala z niepokojem obserwują prognozy. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe godziny będą kluczowe dla oceny skali zniszczeń po przejściu żywiołu.
?mibextid=wwXIfr