Bardzo trudne chwile przeżyła rodzina byłego ministra rolnictwa Roberta Telusa. W niedzielę rano wybuchł poważny pożar w gospodarstwie należącym do jego siostry. Ogień objął budynek gospodarczy oraz oborę połączoną ze stajnią. Na miejscu natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa strażaków i mieszkańców okolicy.
Robert Telus poinformował o pożarze
Informację o dramatycznym zdarzeniu były minister rolnictwa przekazał w mediach społecznościowych. Jak podkreślił, sytuacja była bardzo niebezpieczna, ale dzięki szybkiej reakcji udało się uniknąć tragedii.
„Dziś rano przeżyliśmy bardzo trudne chwile. Wybuchł pożar budynku gospodarczego i obory należącej do mojej siostry, połączonych również z naszą stajnią” – napisał Robert Telus.
Polityk zaznaczył, że najważniejsze jest to, iż nikt nie ucierpiał.
Uratowano zwierzęta i sprzęt rolniczy
W pożarze zagrożone były zarówno zwierzęta hodowlane, jak i znajdujący się w gospodarstwie sprzęt rolniczy. Dzięki błyskawicznej reakcji strażaków oraz pomocy mieszkańców udało się jednak wyprowadzić wszystkie zwierzęta i zabezpieczyć część wyposażenia.
„Na szczęście nikt nie ucierpiał. Udało się wyprowadzić wszystkie zwierzęta oraz uratować sprzęt rolniczy” – przekazał były minister.
Robert Telus podkreślił, że ogromne znaczenie miało szybkie pojawienie się służb ratunkowych oraz natychmiastowa mobilizacja lokalnej społeczności.
Strażacy i mieszkańcy ruszyli z pomocą
W swoim wpisie polityk skierował szczególne podziękowania do strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz druhów Ochotniczych Straży Pożarnych z okolicznych miejscowości.
„Chciałbym z całego serca podziękować wszystkim strażakom Państwowej Straży Pożarnej oraz druhom Ochotniczych Straży Pożarnych z Białaczowa, Dzielnej, Wąglan, Kraszkowa i Petrykóz” – napisał.
Dodał również, że akcja ratunkowa była przykładem profesjonalizmu i doskonałej organizacji.
„Wasza akcja była przykładem wielkiego profesjonalizmu, odwagi i doskonałej organizacji” – podkreślił.
Wzruszające słowa o solidarności ludzi
Robert Telus nie zapomniał także o mieszkańcach, sąsiadach i przyjaciołach rodziny, którzy jeszcze przed przyjazdem służb pomagali ratować gospodarstwo.
„Serdeczne podziękowania kieruję również do sąsiadów, przyjaciół i wszystkich osób, które jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej pomagały ratować zwierzęta, sprzęt i gospodarstwo” – zaznaczył.
Były minister przyznał, że takie sytuacje pokazują, jak wielką wartość ma ludzka solidarność i wzajemna pomoc.
„W takich chwilach człowiek jeszcze bardziej uświadamia sobie, jak niezwykle potrzebni są strażacy PSP i OSP, ale także jak wielką wartość jest ludzka życzliwość i sąsiedzka pomoc” – napisał.
Służby ustalają przyczyny pożaru
Na miejscu nadal pracują służby, które wyjaśniają okoliczności wybuchu ognia. Trwa również szacowanie strat powstałych w gospodarstwie.
Na razie nie podano oficjalnych informacji dotyczących przyczyny pożaru.
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1010100098033486&id=100071005151878&ref=embed_post
