Pożar, powódź, awaria przemysłowa, długotrwały blackout, a w skrajnym przypadku zagrożenie militarne – powodów nagłej ewakuacji może być wiele. Rządowy „Poradnik Bezpieczeństwa” szczegółowo opisuje, jak przygotować się na sytuację, w której trzeba będzie szybko opuścić dom. Kluczowa zasada jest prosta: najważniejszych rzeczy nie należy pakować dopiero po ogłoszeniu alarmu. Plecak ewakuacyjny powinien czekać w łatwo dostępnym miejscu, a własny zestaw powinien mieć każdy domownik.
- Czytaj też: Nie żyje 13-letnia córka uwielbianego aktora. Właśnie podano przyczynę. Doszło do niewyobrażalnej tragedii
„Poradnik Bezpieczeństwa” został przygotowany wspólnie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Nie jest instrukcją wyłącznie na wypadek wojny. Obejmuje również pożary, powodzie, awarie infrastruktury, przerwy w dostawach energii, zagrożenia chemiczne, ekstremalne zjawiska pogodowe czy inne sytuacje, w których pozostanie w domu może stać się niebezpieczne.
Władze podkreślają, że jeżeli pojawi się bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, z ewakuacją nie należy zwlekać. Jeżeli natomiast decyzję o opuszczeniu terenu podejmą służby lub właściwe organy, mieszkańcy powinni bezwzględnie stosować się do przekazywanych poleceń. Informacje mogą przyjść między innymi poprzez Alert RCB, oficjalne komunikaty administracji, media lub lokalne systemy ostrzegania.
Ile czasu może być na ewakuację? Nie zawsze będzie można spokojnie się spakować
W internecie coraz częściej pojawia się informacja, że na opuszczenie mieszkania Polacy mogą mieć „tylko 10 minut”. Takiego uniwersalnego limitu nie ma w aktualnym rządowym poradniku. W zależności od sytuacji czas może być dłuższy, ale przy bezpośrednim zagrożeniu rzeczywiście może liczyć się w minutach.
Właśnie dlatego przygotowanie plecaka z wyprzedzeniem ma tak duże znaczenie. W sytuacji pożaru, awarii instalacji przemysłowej czy gwałtownego zagrożenia nie będzie czasu na szukanie dowodu osobistego, recept, leków, powerbanku, gotówki i ubrań.
Po otrzymaniu polecenia ewakuacji należy – jeśli sytuacja na to pozwala – zamknąć okna, odciąć dopływ wody, wyłączyć urządzenia elektryczne i gazowe oraz wygasić źródła ognia, takie jak kuchenka, piec czy kominek. Trzeba również ubrać się odpowiednio do pogody i zabrać wcześniej przygotowany plecak.
Szczególnej uwagi wymagają dzieci. Rządowy poradnik zaleca, aby miały przy sobie dane kontaktowe do opiekunów oraz istotne informacje medyczne. Warto też sprawdzić, czy o alarmie wiedzą osoby starsze i sąsiedzi, którzy mogą potrzebować pomocy.
Plecak ewakuacyjny powinien mieć każdy domownik
Rząd zaleca, aby plecak był przygotowany wcześniej i dostosowany do konkretnej osoby. Innego wyposażenia będzie potrzebowała zdrowa osoba dorosła, innego dziecko, a jeszcze innego senior lub osoba przewlekle chora.
W środku powinna znaleźć się przede wszystkim woda butelkowana, a przydatne mogą być również filtry lub tabletki do jej uzdatniania. Konieczna jest apteczka, środki higieniczne i zapas leków przyjmowanych na stałe. Szczególnie w przypadku leków przewlekłych nie warto zakładać, że po ewakuacji będzie możliwość szybkiego dotarcia do apteki.
Bardzo ważne są dokumenty. Rząd rekomenduje zabranie najpotrzebniejszych dokumentów oraz przygotowanie ich kopii, które można dodatkowo zapisać na pendrivie. W plecaku powinna znaleźć się również gotówka w różnych nominałach.
Kolejna grupa przedmiotów dotyczy łączności i dostępu do informacji. Potrzebne mogą być naładowany telefon, powerbank, ładowarka, odpowiednie przewody, zapasowe baterie, latarka oraz radio zasilane bateriami albo wyposażone w korbkę. Radio ma szczególne znaczenie podczas długotrwałego braku prądu lub problemów z siecią komórkową.
Przydadzą się również scyzoryk lub multitool, zapalniczka, worki na śmieci i papierowa mapa okolicy. Ta ostatnia może wydawać się anachronizmem, ale przy braku internetu, rozładowanym telefonie czy przeciążeniu sieci nawigacja w smartfonie może przestać być dostępna.
Jedzenie, ubranie i ochrona przed zimnem
W plecaku powinno znaleźć się jedzenie o wysokiej wartości energetycznej, które można spożyć bez gotowania. Mogą to być między innymi batony energetyczne, suszone owoce, bakalie czy inne produkty o długim terminie przydatności.
Równie ważne są rzeczy chroniące przed pogodą. Poradnik wymienia ubrania odpowiednie do pory roku, odzież przeciwdeszczową, śpiwór, karimatę i folię termiczną. Plecak powinien być na tyle lekki, aby jego właściciel był w stanie samodzielnie go przenieść.
Nie należy też zapominać o zwierzętach. Jeżeli możliwa jest ich bezpieczna ewakuacja, trzeba zabrać je ze sobą wraz z podstawowym wyposażeniem. Jeśli w konkretnej sytuacji nie jest to możliwe, należy zapewnić im wodę, jedzenie i możliwie bezpieczne warunki.
Blackout może odciąć nie tylko prąd. Dlatego rząd zaleca gotówkę
Jednym ze scenariuszy opisanych w materiałach dotyczących bezpieczeństwa jest długotrwała przerwa w dostawie energii. Blackout może mieć wiele przyczyn – od poważnej awarii technicznej i ekstremalnych warunków pogodowych po cyberatak lub inne zdarzenie kryzysowe.
Brak energii może stopniowo wpływać na znacznie więcej usług niż tylko oświetlenie w mieszkaniu. Problemy mogą dotyczyć internetu, sieci komórkowej, terminali płatniczych, bankomatów, stacji paliw czy części infrastruktury wodociągowej.
Właśnie dlatego w oficjalnym zestawie rzeczy potrzebnych podczas ewakuacji znajduje się gotówka, najlepiej w różnych i mniejszych nominałach. Rząd nie określa konkretnej kwoty. Powinna ona odpowiadać potrzebom gospodarstwa domowego i umożliwiać pokrycie podstawowych wydatków przez pierwsze dni kryzysu.
Nie oznacza to rekomendacji wypłacania wszystkich oszczędności z banku. Gotówka ma pełnić funkcję zabezpieczenia na czas, gdy elektroniczne sposoby płatności mogą być chwilowo niedostępne.
Samochód nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem
W przypadku ewakuacji można skorzystać z własnego transportu, ale nie oznacza to, że należy automatycznie wsiadać do samochodu i ruszać w dowolnym kierunku. Najważniejsze pozostają instrukcje służb.
Oficjalny poradnik wskazuje, że można skorzystać ze zorganizowanego transportu albo udać się pieszo do wyznaczonego miejsca. Jeśli ktoś korzysta z samochodu, nie może blokować dróg ewakuacyjnych ani tras wykorzystywanych przez służby ratunkowe.
W zależności od skali zdarzenia lokalne władze mogą organizować punkty zbiórki i transport dla mieszkańców, ale nie istnieje jedna zasada mówiąca, że w każdym przypadku będą czekały rządowe autobusy. Dokładne miejsce i sposób ewakuacji mają zostać wskazane w komunikacie dotyczącym konkretnego zagrożenia.
Przed wyjazdem dobrze także poinformować bliskich, dokąd się udajemy i w jaki sposób się przemieszczamy. Rząd przestrzega również, aby nie przekazywać dokumentów obcym osobom oferującym pomoc lub transport.
Najważniejsza zasada pozostaje więc prosta: plecak i podstawowy plan działania warto przygotować wtedy, gdy nic się nie dzieje. Kiedy pojawi się realne zagrożenie, czasu na podejmowanie decyzji może być znacznie mniej, niż podczas spokojnego wieczoru w domu.
