Donald Tusk rozpoczął oficjalną wizytę w Indiach – pierwszą wizytę polskiego premiera w tym kraju od 2010 roku. W Nowym Delhi szefa polskiego rządu przywitały między innymi dwujęzyczne billboardy z jego wizerunkiem i napisem „Witamy”, a następnie osobiście powitał go premier Narendra Modi. Wizyta nie ogranicza się jednak do ceremoniału. Do Indii poleciała delegacja reprezentująca blisko 100 polskich firm, a Warszawa i Nowe Delhi chcą podwoić wartość wzajemnej wymiany handlowej do 2030 roku. W rozmowach pojawiły się również obronność, energetyka jądrowa, technologie, przemysł kosmiczny i wojna w Ukrainie.
Donald Tusk wrócił do Indii po 16 latach. W Nowym Delhi czekało nietypowe powitanie
Premier Donald Tusk przybył do Indii w ramach kilkudniowej podróży po Azji, która obejmuje również Wietnam. To wydarzenie o tyle istotne, że ostatnia wizyta polskiego premiera w Indiach odbyła się w 2010 roku – wówczas także szefem rządu był Donald Tusk.
Już w czwartek rano uwagę zwróciła oprawa przygotowana w Nowym Delhi. Na ulicach pojawiły się oficjalne billboardy z wizerunkiem polskiego premiera. Umieszczono na nich napisy w języku hindi i polskim, w tym proste „Witamy”.
Tusk rozpoczął oficjalną część wizyty od spotkania z ministrem spraw zagranicznych Indii Subrahmanyamem Jaishankarem oraz złożenia kwiatów w Rajghat – mauzoleum Mahatmy Gandhiego.
Następnie udał się do Hyderabad House, gdzie osobiście powitał go Narendra Modi. Obaj szefowie rządów odbyli rozmowy, a później wystąpili przed mediami.
Wizyta ma także wymiar symboliczny. Relacje Polski i Indii zostały podniesione do poziomu partnerstwa strategicznego w sierpniu 2024 roku, podczas wizyty Modiego w Warszawie. Teraz oba państwa próbują przełożyć deklaracje polityczne na konkretne kontrakty i inwestycje.
Polska i Indie chcą podwoić handel. W tle niemal 100 polskich firm
Tusk nie poleciał do Azji sam. Towarzyszą mu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz przedstawiciele blisko 100 polskich przedsiębiorstw.
To jeden z najważniejszych elementów wizyty.
Polska i Indie uzgodniły cel, zgodnie z którym wartość dwustronnej wymiany handlowej ma zostać podwojona do 2030 roku. Obecnie handel między krajami przekracza 6 mld dolarów rocznie, przy czym Polska notuje znaczący deficyt – importuje z Indii zdecydowanie więcej, niż tam sprzedaje.
Warszawa chce tę sytuację stopniowo zmieniać.
Podczas Polsko-Indyjskiego Forum Biznesowego Tusk przekonywał, że Polska może być dla indyjskich przedsiębiorstw bramą do rynku europejskiego, a Indie – punktem wejścia dla polskich firm rozwijających działalność w Azji.
Obszarów potencjalnej współpracy jest dużo. Rozmowy dotyczą między innymi przemysłu obronnego, technologii kosmicznych, energetyki, zaawansowanych technologii, surowców krytycznych, sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa.
Oba kraje uzgodniły także utworzenie dialogu przemysłów obronnych. Indie zachęcają polskie przedsiębiorstwa do współpracy nie tylko w sprzedaży sprzętu, ale także przy wspólnym rozwoju i produkcji technologii.
Dla Polski jest to szczególnie ważne w momencie, gdy krajowy przemysł zbrojeniowy bardzo szybko zwiększa możliwości produkcyjne, a Warszawa poszukuje nowych rynków eksportowych.
Modi i Tusk rozmawiali też o Ukrainie. Polska liczy na większą rolę Indii
Gospodarka nie była jedynym tematem spotkania.
Donald Tusk i Narendra Modi rozmawiali również o wojnie w Ukrainie, sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwie międzynarodowym.
Indie od początku rosyjskiej inwazji prowadzą politykę odmienną od większości państw Unii Europejskiej. Utrzymują bliskie kontakty gospodarcze z Rosją, jednocześnie deklarując poparcie dla działań zmierzających do zakończenia wojny.
Modi podczas spotkania z Tuskiem ponownie zapewnił, że jego kraj będzie wspierał wszystkie działania, które mogą prowadzić do pokoju zarówno w Ukrainie, jak i na Bliskim Wschodzie.
Polska zabiega również o większą obecność w formatach międzynarodowych związanych z G20. Warszawa od dłuższego czasu argumentuje, że skala polskiej gospodarki uzasadnia większy udział kraju w pracach tego gremium.
Po rozmowach obu premierów poinformowano ponadto o rozszerzeniu współpracy między innymi w energetyce jądrowej, sektorze kosmicznym i obronności. Uzgodniono także ustanowienie Dnia Polsko-Indyjskiego Partnerstwa, który ma być obchodzony 30 marca – w rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych.
Indyjska część podróży Tuska potrwa do 23 października. Po rozmowach w Nowym Delhi premier uda się również do Bengaluru – jednego z najważniejszych centrów technologicznych Indii. Następnie polska delegacja poleci do Wietnamu.
Pierwsza od 16 lat wizyta polskiego premiera w Indiach ma więc przede wszystkim wymiar gospodarczy. Efektem ma być większa obecność polskich firm na jednym z najszybciej rozwijających się rynków świata, a jednocześnie przyciągnięcie kolejnych indyjskich inwestycji do Polski.
