Te europejskie kraje przyłączą się do działań USA? Iran wprost: „Akt wojny!”
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Napięcie wokół konfliktu na Bliskim Wschodzie wchodzi na nowy poziom. Iran wysyła do Europy twardy sygnał: jeśli państwa europejskie dołączą do działań przeciwko Teheranowi, władze w Iranie potraktują to jak akt wojny. W tle są zapowiedzi tzw. grupy E3, czyli Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji, które mówią o możliwości „działań obronnych”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Każdy taki akt będzie współudziałem agresorów”. Mocne słowa irańskiego MSZ

Rzecznik irańskiego resortu dyplomacji Esmaeil Baqaei ostrzegł, że potencjalne zaangażowanie Europy po stronie USA i Izraela zostanie w Teheranie odebrane jako otwarte wejście do konfliktu.

– To byłby akt wojny. Każdy taki akt skierowany przeciwko Iranowi byłby uznany za współudział agresorów.

To jasna groźba polityczna i komunikat, który ma wyznaczyć granicę: Europa może rozmawiać, może apelować, ale – w ocenie Iranu – wejście w działania militarne ma oznaczać konsekwencje.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

E3 podnosi gotowość: „działania obronne” i „zniszczenie u źródła” zdolności Iranu

Słowa Baqaeiego padły w kontekście deklaracji Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Państwa te ogłosiły, że mogą podjąć „działania obronne”, których celem miałoby być „zniszczenie u źródła zdolności Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów”.

W komunikacie E3 pojawił się też wątek oceny irańskich ostrzałów. Przywódcy mieli wskazywać na obawy związane z atakami rakietowymi Iranu w regionie oraz ryzykiem dla personelu wojskowego i cywilnego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Londyn już w działaniach. Typhoon zestrzelił drona lecącego w kierunku Kataru

W tym samym kontekście podawano, że Wielka Brytania jest już zaangażowana w działania o charakterze obronnym. W niedzielę myśliwiec Typhoon miał zestrzelić irańskiego drona lecącego w kierunku Kataru, gdzie stacjonuje brytyjsko-katarska eskadra.

Ten epizod jest ważny, bo pokazuje, że dyskusja o „działaniach obronnych” nie jest wyłącznie teorią. W praktyce oznacza to realne operacje w przestrzeni powietrznej regionu.

Trump o czasie operacji: „cztery tygodnie lub mniej”

W medialnych komentarzach pojawiła się też wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, który ocenił, że operacja przeciwko Iranowi ma potrwać „cztery tygodnie lub mniej”.

– To zawsze był proces czterotygodniowy. Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni… zajmie to cztery tygodnie lub mniej.

Takie słowa działają jak polityczny zegar. Jeśli Waszyngton mówi o horyzoncie kilku tygodni, presja na decyzje sojuszników rośnie – również w Europie.

Co oznacza ostrzeżenie Iranu dla Europy

W praktyce Teheran próbuje postawić Europę pod ścianą: każde wejście w działania przeciwko Iranowi ma być interpretowane jako współudział w agresji. Z drugiej strony E3 sygnalizuje, że nie chce biernie przyglądać się zagrożeniu w regionie, zwłaszcza jeśli uderzenia mają dotykać sojuszników i personelu w bazach.

Najbliższe dni pokażą, czy zapowiedzi „działań obronnych” przerodzą się w szersze zaangażowanie, czy pozostaną w sferze odstraszania i koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi.